Mama Lesbijka

Posted by

Mama Lesbijka – Elwira miała 19 lat. Szczupła talia, suche kostki, jędrne łydki i Tyłeczek, Klatka piersiowa w rozmiarze 2, szerokie ramiona, Wzrost 171 i młodość. Ciemnobrązowe włosy przycięte pod kwadratem. Była tatarką podobnie jak jej rodzice. Kilka lat temu jej rodzice rozeszli się i dziewczyna zaczęła mieć depresję. Wkrótce rozstała się ze swoim młodym mężczyzną, ponieważ na przykładzie taty zaczęła zakładać, że wszyscy mężczyźni są tacy sami. Oczywiście teraz wybaczyła ojcu, ale w głębi duszy wciąż czaiła urazę. Dzisiaj była sobota, a ela przyjechała odwiedzić tatę na weekend. Jej dobry nastrój został zakończony, gdy zobaczyła pasję ojca (miał 43 lata). Dziewczyna wygląda nie więcej niż 31. Blondynka, niebieskie oczy ze stalowym połyskiem, Klatka piersiowa 2,5, wzrost nieco wyższy niż Elvira, około 175. Bardzo szczupła, długonoga dziewczyna z apetycznym tyłeczkiem. Ciało dziewczyny pokrywała idealnie równomierna opalenizna. Chodziła po ogrodzie w krótkiej, półprzezroczystej sukience w Kolorze lamparta. – Cześć! z uśmiechem wesoło przemówiła dziewczyna machając Elwira ręką. – Cześć-uśmiechnęła się Ela i pomyślała sobie (przebrała się za dziwkę). Jana odwróciła się i nadal z uśmiechem poszła do domu. Ela prześlizgnęła się wzrokiem po wychodzącej “tipo macochie” i uśmiechnęła się lekko, skupiając uwagę na jej pupie i opalonych, uwodzicielskich i smukłych nogach. Na werandzie Elu spotkał się ojciec: – cześć córko! Jak dorosłaś i jesteś ładniejsza! – No tak, ostatni raz prawie rok temu. Jak się masz? – co? – zapytała dziewczyna. – Jak … powoli, stopniowo. Pracuję w dni i noce, w weekendy tutaj, a następnie przycinam trawnik, a następnie drzewa. Teraz skończyłem łaźnię. Wieczorem możesz się napić. – co? – rzekł wesoły głos mężczyzna. – A twoja Yaaaanka w ogóle coś robi, czy tak, do mebli? – co? – celowo przekręcając imię i wykrzywiając się zapytała Ela. – Daj spokój, sam sobie poradzę, a tu bardziej potrzebna jest męska siła. Powiedz mi, jak się masz? Jesteś piękna wymachiwana, Cała mama! z uśmiechem i dumą przemówił mężczyzna, ale natychmiast osiadł i zamilkł widząc na sobie bliższe, pełne urazy i wiercące spojrzenie córki. – Dobra, pójdę do stodoły, a Ty wejdź, usiądź-burknął z zapartym tchem mężczyzna i co by nie wyostrzyć pospieszył w kierunku stodoły, która stała za domem. Elwira weszła do pokoju, przebrała się w wiejskie ubrania i wyszła. Przechodząc obok pokoju Jana, Ela kątem oka zauważyła, że była w kostiumie kąpielowym. – Nad stawem? – co? – zapytała dziewczyna. — Tak) – odezwała się z uśmiechem Jana. – Zaczekasz? – co? – zapytała Ela. – Tak, Będę na ulicy, za furtką. – odpowiedziała ” tipo macocha “(tak nazywała się Ela) i ubrana w wypchany plecak wyszła na werandę. Ela szybko się przebrała i poszła za nią. Już zbliżając się do stawu, dziewczyny nagle spotkały faceta poniżej 30 lat. Przywitał się z Janą, a potem dał jej kilka komplementów, od których Jana zachichotała lekko zaczerwieniona, a potem dziewczyny poszły dalej. – Dobrze się teraz tak komunikujesz, prawda? Rozmawiasz ze wszystkimi w ten sposób?! Kurwa, co?! – Ela – Po pierwsze nie krzycz na mnie. Po drugie, to mój znajomy. Jesteśmy tylko przyjaciółmi. A tak przy okazji, twój ojciec też się z nim zaprzyjaźnia..- spokojnie i z godnością w głosie odpowiedziała Jana. – MMM, to znaczy, że nic się nie stanie, jeśli opowiem o tym incydencie tacie?- co? – zapytała drwiącym tonem Elwira. – Wyjaśnijmy to. Wiem, za co jesteś na mnie zły. – delikatnie rzekła Jana. – Jestem zły???!!! Nie chcę psuć wakacji! z trudem w głosie powiedziała Ela. – Daj mi powiedzieć, tylko nie przerywaj. Widzimy się z tobą 3 raz, więc porozmawiajmy choć raz lub wysłuchaj mnie-zapytała Jana. — No dalej-machnęła ręką Ela. – Początkowo byłam przeciwna rozwodowi. I wiele razy mówiłam o tym twojemu ojcu. Kiedy jąkał się o tym po raz pierwszy, zaproponowałam nawet, żebyśmy się z nim rozstali. Nigdy nie ustawiłam go przeciwko twojej mamie. Nigdy nie próbowałam go skompromitować w oczach twojej mamy. Rola kochanki bardzo mi odpowiadała. Nie miałam zamiaru wchodzić do Waszej rodziny i być w separacji. Pewnego dnia zadzwonił do mnie i powiedział, że odszedł od żony, złożył pozew o rozwód, a sam jedzie do mnie z rzeczami. To wszystko. “tipo macocha”Sp. z o. o. Po przybyciu na plażę dziewczyny rozłożyły prześcieradło i poszły do wody. Woda była bardzo ciepła jak mleko porno. Wychodząc na brzeg i wycierając ręcznikiem, Jana zdjęła stanik i majtki kostiumu kąpielowego, zwinęła się delikatnie i położyła na prostych. – Jesteś taka prosta?! – Ala zdziwiła się. – Nikt tu nie zobaczy. Dawno temu zajrzałam do tego miejsca. Nikt o nim nie wie. Przez dwa lata nikt jeszcze tu nie przyszedł oprócz mnie-Jana odpowiedziała ze śmiechem. Po raz kolejny rozglądając się po bokach, Ela zrzuciła stanik na prześcieradło, a następnie lekko pomarszczona ściągnęła Majtki. Jana zauważyła, że Ela spaliła jej ciało dziwnym spojrzeniem, ale nie przywiązywała do tego wagi. Wyjęła krem do opalania, a dziewczyny pocierały się, nałożyły krem na plecy. Jana wyjęła z plecaka 2 plastikowe szklanki i 3 litrowe pudełko czerwonego wina. – Wow! zdziwiła się Ela. – Od wczoraj w lodówce stał i 2 godziny prawie w zamrażarce. – co? – odezwała się Jana i rozlała wino do szklanek. Dziewczyny usiadły na prześcieradle i dość szybko wypiły litr wina. W upale zimne wino poszło z hukiem. Trochę zachmurzone i zrelaksowane, dziewczyny bardzo ładnie się towarzysko. – Z kim się spotykasz? – pytała Jana. — Nie. Jakoś nie jestem z chłopakami. Brak zaufania. Tak oczywiście Lubię ładne … ale nic więcej. Bardziej pociągają mnie dziewczyny. – niespodziewanie przyznała się do siebie Ela. — Och… – odpowiedziała Jana z zaokrąglonymi oczami i kontynuowała: – a ty byłaś z dziewczyną? — Nie. Naprawdę chcę, ale na razie tylko próbowałem. – odpowiedziała dziewczyna. – Nie, Nie myśl o tym.nie wstydzę się. Uwielbiam takie rozmowy. Cóż, jest seks i tak dalej. A co próbowałaś? – co? – zapytała zainteresowana Jana. – No … ssała się z koleżanką, łapała się, pieściła. ~ Elwira – Wow! I jak? Widzę, że ci się podoba? – co? – spytała Jana. — Bardzo. Chcę spróbować wielu rzeczy. – marzycielsko mówiła dziewczyna. – I co? – interesowała się Jana. – Chcę całować piersi, cipkę, Tyłek języczkiem. Coś niegrzecznego, wulgarnego. – mówiąc, ale się rozpaliło. – O tak! A co jest niegrzeczne? Jana z prawdziwym zainteresowaniem słuchała Elwiry. – Za włosy brać, dusić, uderzać, w tyłek klapsa. Widziałam to w porno. – kontynuowała dziewczyna. Jana nic nie odpowiedziała, a jedynie osuszyła szklankę i zakryła twarz ręcznikiem zaczęła się opalać. – Jestem w krzakach. – Ela – Możesz tu być. Przed kim się ukryć? Ja też chcę Pipi. – powiedziała Jana i wstała z koca. Nie kucając, Naga Jana rozłożyła nogi i rozchylając cipkę zaczęła sikać na stojąco-patrz Jak mogę! – powiedziała macocha i roześmiała się. Ale nie mogła oderwać wzroku od tego spektaklu. Ale również rozłożyła nogi i zrobiła to samo. Jana skończyła pisać i teraz patrzyła na piwo do siusiu. Elwira też skończyła pisać i teraz patrząc na Jana lekko przejechała palcem po łechtaczce. Janie zrobiło się niezręcznie i nie zwracając uwagi na Elę powiedziała: – jeszcze z winy? – i szybko przypomniałam sobie 2 szklanki. W oczach Eli błysnęło niezadowolenie, ale wzięła szklankę z rąk macochy. Jana szybko wzięła kilka łyków i poszła do wody. Wydawało się, że woda jest jeszcze cieplejsza. Wchodząc do stawu do pasa, Yana uniosła ręce do nieba i sięgnęła-co jest świetne! – co? – przemknęło jej przez głowę. Przez kilka minut stała w wodzie i cieszyła się widokiem natury otaczającej ten rozlewisko. Małe ryby narybku co jakiś czas łaskotało jej palce u stóp. Jana zrobiła jeszcze kilka kroków i zanurkowała. Ale wciąż stojąca na brzegu popijała Wino i myślała. Myślałam, że chce swojej “tipo macochy”. Po skończeniu wina Elwira poszła do wody. Nie stała długo, ale natychmiast weszła na szyję do wody i popłynęła. Ku jej rozczarowaniu Jana przepłynęła obok niej i wyszła na brzeg. Elwira poszła za nią. Podchodząc od tyłu, przesunęła dłonią po pupie Jana. Ta wzdrygnęła się i lekko odsunęła. Ela spojrzała doświadczalnie w oczy macochy, a potem powiedziała: – chodź… – co? – odpowiedziała Jana. – Jesteś w moim typie. Chcę cię pocałować. – ton pasierbicy brzmiał dość zdecydowanie. – To już za dużo. Gdzieś wszystko idzie w złym kierunku. Możemy się opalać? – starałam się odejść od tematu Jana. – Nie chcę się opalać. Chcę cię. Spróbujmy. Jeśli ci się nie spodoba, przestańmy. Co to jest? – w głosie młodej uwodzicielki zabrzmiało podniecenie. – Właściwie to twoja macocha! I dziewczyny mnie nie pociągają. Kocham twojego ojca i nie chcę zdradzać. I jesteśmy na zewnątrz! – podsumowała Jana. – Więc nie ciągnie, czy nie chcesz zmieniać? Z dziewczyną to nie zdrada. Nigdy nikogo tu nie ma. Sama mówiłaś. Nikt tego nie zobaczy. Skąd wiesz, że nie ciągnie, jeśli nie próbowałaś? – namawiała Ela. Jana przez chwilę spojrzała w zamyśleniu na piwo, a potem jakoś machinalnie rzuciła okiem na okolicę, upewniając się, że nie ma jeszcze nikogo. Potem po cichu położyła się na plecach, włożyła słuchawki i zakryła twarz ręcznikiem. Ela położyła się obok i oparła się na łokciu, zaczęła patrzeć na nagie ciało macochy. – Niech jej cycki pognieci … – powiedziała cicho Ela i rozchylając nogi zaczęła Głaskać swoją łechtaczkę. Już po chwili Elwira napierdoliła się i jęczała głośno: – jaka jesteś zajebista … polizałabym cię całą … Jana beztrosko słuchała muzyki, gdy nagle telefon ucichł. Jana przypomniała sobie, że zapomniała go naładować, gdy nagle nasłuchała i przez milczenie dobiegły do niej Jęki, szloch i słowa Dziewczyny. – Jak bym cię polizała swoim języczkiem … a potem dałabym lizać u mnie … MMM… – coraz bardziej rozpalała się Elwira już pieprząca się 2 palcami. Jan bała się ruszyć. Przerażała ją cała ta sytuacja, a jednocześnie czuła, jak leje się podbrzusze, jak mokra jest jej cipka, a pożądanie budzi się w jej ciele. Leżąc tak przez 5 minut, Jana nie mogła tego znieść i lekko ugięła nogę w kolanie, odsunęła ją na bok. Dla Elwiry wyglądało to dość jednoznacznie i przypominało raczej zaproszenie. Bez zastanowienia Ela szybko wstała na czworakach i stanęła nad Janem, wpatrywała się w nią przez kilka sekund. Następnie, lekko polizając sutek macochy, ale wciągnęła prawie całą górną część piersi. Jana wydała długi jęk. Nie odrywając się Elwira zaczęła masturbować ręką łechtaczkę Jana. Potem zaczęła miażdżyć jej cycki, lizać każdy centymetr jej ciała, ale płynęła z ciała macochy. Zatroskana pasierbica gryzła Sutki, przewodziła językiem i całowała szyję, gryzła płatki uszu. Figlarny język dziewczyny pieścił jej usta, policzki. Elwira nie mogła cieszyć się swoją zdobyczą. W końcu Jana zrzuciła ręcznik z twarzy i z podniesioną głową pociągnęła pasierbicę na siebie. Dziewczyny splecione w gorącym, śliniącym się pocałunku. Elwira próbowała dostać się do każdego zakątka ust Jana, namiętnie ssała język macochy. Jana z przyjemnością przyjmowała pieszczoty od młodej osoby. Ale zaczęła schodzić językiem coraz niżej, zatrzymała się na płaskim brzuchu i bawiła się językiem z pępkiem macochy. Jana spojrzała na ale i jęknęła: – Mmm… taki szorstki język masz… pobaw się nim tam… – i skinęła okiem na swoją cipkę. Ale natychmiast przylgnęło do słodkiego pąka Jana i zaczęło Ostro wylewać. Jana nie mogła dłużej tolerować tak nowych i przyjemnych pieszczot, a chwilę później, po skończeniu, zwiotczała. Elwira przez kilka minut postanowiła cieszyć się smakiem piseczki Jana, która drżała z każdego nowego dotyku jej języka. Potem Ela uklękła tak, że jej słodka pisia znalazła się nad twarzą Jana i pożądliwie aroganckim głosem, i powiedziała z uśmiechem: – Wylizaj się teraz u mnie, spodoba ci się. I bezceremonialnie biorąc Jana za włosy, przycisnęła jej głowę do wygasającego łona. Yana lubiła takie ciśnienie i chętnie zaczęła prasować łechtaczkę dziewczyny. Przyłapała się na tym, że nigdy nie była tak dobra i przyjemna. Przyjemność z pieszczot dziewczyny została zastąpiona nowym, teraz Jana była zachwycona faktem, że młoda ale, jej pasierbica teraz stoi nad nią i przyciska twarz do swojego ptaszka, a ona beztrosko ją liże. Ela położyła się na plecach i podniosła nogi do góry nakazała: – Chodź tu, wylizuj moje dziurki… – i rozłożyła rękami swoje bułeczki otwierając oczom Jana luksusową i ciasną dziurkę odbytu. Jana zaczęła wkładać język na całej długości w dupę dziewczyny, a następnie trzymać z dziurki Tyłek językiem aż do łechtaczki, zatrzymując się na nim. – Och, tak suko … służ mi … Eee … chodź… – jęknęła Ela. Potem wzięła Ianę za włosy i odciągnęła ją od pisi, nabrała śliny i splunęła Janie w twarz. Lepka ślina wisiała na czole i ustach macochy. Ela jeszcze raz harknęła. Tym razem ślina nie doleciała jej na łono. – Otwórz usta dziwko! – dominowała dziewczyna. Jana posłusznie posłuszna. Nowe plucie Eli trafiło dokładnie w jej usta, ale Iana nie była zniesmaczona. Wręcz przeciwnie, czerpała szczerą przyjemność. – Połykaj wszystko suko! ~ Elwira Jana poddała się. – Szlam wszystko z mojej cipki! Ela syknęła złośliwie. – MMM… taaa … – odpowiedziała przez Jęki Jana i zaczęła z zachłannością Lizać Elinie ślinę z jej łona. Następnie Jana włożyła 2 palce w rozgrzane łono pasierbicy i zaczęła je szybko przenosić. Nic więcej nie zrobiła. Ela głośno jęcząc i dusząc się wygięła i skończyła, wyczerpana leżała na prześcieradle. Między jej długie seksowne nogi, opierając policzek o jej mokrej i lepkiej cipki leżała tłumacząc ducha Jana. Leżąc trochę, wyczerpane dziewczyny zanurzyły się w wodzie, a potem przeniosły się do cienia, ponieważ słońce nie zaczęło już żartować. Nagie dziewczyny leżały w ramionach. Ela rzuciła nogę na Jana, a ta z kolei wsunęła nogę między nogi pasierbicy. Przez 10 minut po prostu leżeli cicho, a potem Ela postanowiła najpierw przerwać ciszę. Ela: – jak się masz? Podobało ci się? Jana: – MMM … nie to słowo, ja jeszcze takiego nie miałem … nigdy w życiu. Ela: – a jak się czuje? Nie żałujesz? Jana: – nie oczywiście! Wszystko mi się podobało! Po prostu nigdy bym nie uwierzyła, że w zasadzie się na to zgodzę, zwłaszcza z Tobą. Ela: – mam nadzieję, że to nie pierwszy i ostatni raz? Jana: – pytasz jeszcze?! Nigdy tego nie zapomnę! I tymi słowami Jana przesunęła językiem po ustach Elwiry. – Mmmm… – jęknęła ale i wbiła usta w usta macochy. Dziewczyny zaczęły ssać. Namiętnie przytulali się i głaskali się lekko jęcząc. Jana oderwała się od ust pasierbicy: – teraz chcę cię cały czas. Dałaś mi takie odczucia, emocje … tylko, że jestem z twoim ojcem … Ela: – i co? Nie mam nic przeciwko, po rozmowie i pewnych wydarzeniach. Jana: – ja go oszukuję … ale: – a co to za oszustwo? Ty go kochasz, a on Ciebie. Nie okłamujesz go. Cóż… po prostu nie mówisz wszystkiego. Mówię, że to nie zdrada z dziewczyną. Nie jestem tam, jesteśmy prawie rodzimi i jednocześnie nie. Czy trudno ci pociągać dwie płcie naraz? Jan: – Nie, Nie o to mi chodzi. W porządku. Obawiam się, że jakoś się dowie. Ela: – jeśli sam mu nie powiesz, to na pewno mu nic nie powiem. Tata się nie dowie. Będzie nawet zadowolony, gdy zobaczy, że się dogadujemy. I będziemy mogli bawić się tak, jak chcemy. Możesz dzisiaj, kiedy zasypia lub iść wieczorem razem “na przykład na spacer”. Para w łaźni … – głos Elwiry zabrzmiał czarująco i konspiracyjnie jednocześnie.
Jana zamazała się w pożądliwym uśmiechu i znów zaczęła całować piwo w usta. Jej ręka już mocno pocierała łechtaczkę szlochającej pasierbicy.
Ela zakryła oczy i cieszyła się palcami Jana.