Suczka swego pana

Posted by



Details Written by Lily Story

Przykuta do twardej deski, której drzazgi raniły moje plecy, czekałam. Wiedziałam, że dziś posłużę za zabaweczkę. Byłam niczym i jestem niczym. Mój pan pozwala mi żyć, karmi mnie i daje dach nad głową. W zamian jestem jego suką. Zawsze jestem posłuszna. Zawsze dbam o potrzeby jego i jego gości.

Do pokoju wszedł pan. Uśmiechał się. Za nim weszło jeszcze trzech mężczyzn. Mój pan był ubrany, oni mieli tylko maski. Wykrzywione w przerażających uśmiechach twarze polityków i celebrytów, takie, w jakich na filmach rabuje się banki. Trzy wielkie sterczące pały miały niedługo gościć we wszystkich moich otworach. Przeraziła mnie zwłaszcza jedna z nich. Długa na ponad dwadzieścia centymetrów, gruba z szeroką główką.

Pan podszedł do mnie, rozłożył moje nogi i przykuł je tak by wszyscy mieli dobry widok i dojście do moich dziurek. Były mocno wyeksponowane. W pokoju było chłodno, ja byłam naga, więc pojawiła się gęsia skórka.

– Możecie się bawić z nią jak wam się podoba. Nie ma żadnych zasad… tylko jej nie zabijcie. Jeszcze się przydaje – powiedział i wyszedł.

Wiedziałam że w pokoju jest pięć kamer, a on zapewne zasiądzie na krześle przed monitorami i będzie obserwował jak jego goście ze mnie korzystają. Po kolei podchodzili między moje nogi i klepali dłońmi moją cipkę i pupę. Czasami któryś z nich wsadzał w jedną lub drugą dziurkę palec. Zrobiłam się lekko mokra. Wiedziałam że nie chodzi im o to by sprawić mi przyjemność. Po prostu suchą sukę źle się rżnie. Wiem o tym, bo Pan mi powiedział. Dlatego chcę być zawsze gościnna.

-Ssij suko.

Mężczyzna z największym kutasem przysiadł na mich piersiach i szyi. Wsadził mi swój sprzęt do ust i zaczął je gwałcić tak mocno i szybko, że nie mogłam złapać oddechu. Przyciągnął moją głowę i rżnął jeszcze głębiej. Miałam całe gardło wypchane jego ogromnym penisem. Starałam się jak mogłam. Ssałam, jeździłam po nim językiem, zaciskałam wargi, ale oddychałam z trudem. Na moją cipkę i pupę spadało coraz więcej klapsów, były coraz mocniejsze. Wiedziałam że zapewne moja różyczka jest już czerwona, czułam też że zbiera się z niej coraz więcej soczków. W momencie kiedy wbił się w nią kutas jednego z przyjaciół Pana ten w gardle strzelił wielką porcją gorącej spermy. Nawet nie poczułam jej smaku, od razu spłynęła głęboko. W cipce czułam ogień, byłam rżnięta bardzo mocno i szybko. Trzeci facet cienkim paskiem okładał moje piersi. Bolało, ale nie płakałam. Tylko nędzne dziwki płaczą. Grzeczne suczki milczą. Nie wolno mi też jęczeć z rozkoszy. Mój pysk nadaje się tylko do jebania i picia spermy. Tak mówi mój Pan.

– Kurwa, muszę ją zapiąć w dupsko – powiedział ten z paskiem –spuszczaj się, albo rżnij jej gębę.

Cipka została opuszczona. Natomiast dupka od razu poczuła wielkiego kutasa wdzierającego się w nią bez większego nawilżenia. Nie chciał wejść, więc zamoczył go na chwilę w cipce, aby zyskać poślizg od soczków. Teraz wbijał się głębiej.

Facet, który wyszedł z mojej cipki stanął za moją głową. Wsadzał mi kutasa do buzi. Pachniał znajomo, moją cipką, robiłam już to nie raz. Nawet lubiłam zlizywać z kutasa swoje własne soczki. Moja pupa przyjmowała gościa bardzo ciepło. Teraz była rżnięta intensywnie, a on powtarzał w kółko, że uwielbia tak ciasne dupki.

Ten któremu robiłam loda wyszedł nagle z moich ust i usiadł mi na twarzy pupą. Od razu pojęłam co mam zrobić. Wysunęłam języczek i lizałam mocno i dokładnie męski odbyt, wciskałam języczek najgłębiej jak się da, pieściłam go i słyszałam jego jęki. Byłam do tego wytresowana przez Pana. Kazał mi lizać swoją pupę niemal codziennie, bardzo to lubił. Moja pupa już trochę bolała od nieustannego galopu, ale nadal przykładałam się do lizania. Wreszcie zszedł z mojej twarzy, obrócił się i wystrzelił fontanną spermy na moją mokrą od śliny buzię. Zebrał spermę na swojego opadającego kutasa i dał mi do wyczyszczenia. Oczywiście posłusznie wykonałam polecenie. Jestem bardzo dobrą sunią.

Ten ujeżdżający mój odbyt wystrzelił w jego wnętrzu. Pojękiwał jeszcze chwilę, wreszcie wyszedł, a strużka białego płynu wypłynęła z mojej pupy wprost na podłogę. Myślałam że to już koniec, bo oboje wyszli. Zapomniałam o tym trzecim z wielką pałą, który na początku spuścił się w moje gardło, a teraz odzyskał siły. Podszedł do mnie z ciekną trzcinką i okładał nią moje nogi i brzuch. Kilka razów spadło wprost na łechtaczkę. Powstrzymałam krzyk bólu, który wydzierał się już niemal na zewnątrz z moich zaciśniętych ust.

Wszedł w moją czerwoną, obolałą pizdeczkę i galopował ostro, jego kutas był tak wielki, że wchodził z trudem, mimo, że koledzy rozciągnęli obie moje dziurki. Sprawiał mi ból, ale dawał masę rozkoszy. Byłam wniebowzięta, oczywiście nie dawałam po sobie poznać. Rżnął mnie coraz szybciej. Nie mówił ani słowa, ale teraz słyszałam jak ciężko sapie. Niespodziewanie wyszedł ze mnie i wbił się jednym szybkim ruchem w moją dupę. Ależ zabolało! Taki wielki kutas wszedł w mój odbyt po same jaja. Pojedyncza łza pokulała się po moim policzku. Zauważył ją i natychmiast ją zlizał.

– Jednak cię boli suko – wysyczał przez zęby i zalał moją pupę gęstym ładunkiem. Wyszedł natychmiast po orgazmie.

Pan przyszedł do mnie po upływie dość długiego czasu.

Uwolnił mnie i zaprowadził pod prysznic. Myjąc się miałam nadzieję na nagrodę. Pan powtarzał że byłam grzeczną suczką i że się pięknie spisałam. Byłam bardzo szczęśliwa.