Sex z macocha

Posted by

Sex z macocha – Uciekła, a ja zostałem przy barze klubowym, by pić brandy i oglądać ponury mecz naszej drużyny.
Lenka to moja macocha. Odkąd pamiętam, zawsze tam była. Nasi rodzice pracują razem i mieszkamy w sąsiednich wejściach. Wszystkie wakacje, zajęcia, wakacje i wakacje nasze rodziny spędzają razem. Lenka jest o rok młodsza ode mnie i jakoś nawet nie zauważyłem, jak niesamowicie piękna dziewczyna wyrosła z piegowatej dziewczyny. Ale to Lenka, zawsze była i zawsze będzie.
Postawiłem szklankę i poszedłem za nią na parkiet. Znalazłem, podziwiałem elegancką postać i zacząłem dzwonić do domu.

  • Len, musimy iść. Obiecałem twojej mamie, że nie będzie za późno.
    -Ona się nie dowie, a twoje i moje będą dopiero jutro wieczorem. – Lena próbowała zadziałać na mnie uroczym uśmiechem. Trudno było jej się oprzeć, odmówić jej czegokolwiek, ale zebrałem wolę w pięść i wyciągnąłem dziewczynę z klubu.
    Jak zawsze odprowadził do samych drzwi i na pożegnanie cmoknął w policzek. Nagle jej ręce owinęły się wokół mojej szyi,a usta przylegały do moich. To było szalenie satysfakcjonujące i równie nieoczekiwane. Nie odrywając się, otworzyła drzwi i wepchnęła mnie do mieszkania.
  • Len, co robisz? – trochę odzyskałem przytomność.
  • Nie możesz?
  • Możesz, ale.. – Nie wiem.
    Jasne, całowaliśmy się z nią wiele razy, ale były to dziecinne, przyjazne, braterskie buziaki. Ale żeby tak było..
  • A może Ci się nie podoba?
    Przytuliła się do mnie w ciemności walki byków i wbiła się w usta namiętnym pocałunkiem.
    Nie było możliwości sprzeciwu. Jędrne piersi przyciskały się do mnie, ręce pieściły, usta całowały się gorąco, zapach dziewczęcego ciała kręcił głową. A potem jej dłoń zsunęła się na dno mojego brzucha.
  • Widzę, że mi się podoba. Chodźmy szybko – wciągnęła mnie do pokoju. – Chodź, głupku.
    Lena powaliła mnie na kanapie i zaczęła jednocześnie zrywać swoje i moje ubrania.
  • Zerżniesz mnie, skarbie?
    -I.
  • Nie słyszę. Głośniej!
  • Tak! Tak! Tak!
  • Więc szybko!
    Naga piękna kobieta chce być moja. Być może dzisiaj jest najszczęśliwszy dzień w moim życiu. Przekrwiona moja męskość wbiła się w upragnione kobiece ciało z siłą. Lena ochnęła, a ja zacząłem wykonywać rytmiczne ruchy, stopniowo zwiększając tempo. Słodko jęczała, a ja cieszyłem się, zmieniając ruchy, a następnie zanurzając się na całą głębokość, a następnie prawie wynurzając się, pozostawiając tylko samą końcówkę w lenistwie.
  • Nie! Nie! Nie odchodź! – myślała, że się odsuwam. – We mnie! Jeszcze! Mocniej! Daj spokój, skarbie!
    Starałem się jak najlepiej, tylko po to, żeby była dobra. I wysiłki nie poszły na marne. Lena krzyczała i wiła się, a ja, zwalniając wszystkie hamulce, dłubiłem ją jak młot pneumatyczny. A kiedy już nie był w stanie się powstrzymać, puścił zwiotczałe ciało, wyszedł z niego i obficie rozlał pierś Lenina. Potem pocałował ją w usta i zaczął wcierać w nią spermę, jakby życiodajny krem.
    Lena leżała wyczerpana, nieruchoma i bezbronna, prawie nie oddychając. Czasami fale orgazmu wciąż biegały po jej ciele. Zacząłem całować jej rzęski.
  • Leno, jak się masz?
  • Dlaczego? – trochę słyszała.
  • Dlaczego?
  • Dlaczego wyszedłeś? – Lena otworzyła oczy.
    -Ano…
  • To trzeba było Na twarz spuścić-uśmiechnęła się słodko.
    — Lehn…- mój organ zareagował poruszając się.
  • Chodź tu – przytuliła mnie i pocałowała. – To było coś. Jeśli myślisz, że oddam Cię innej kobiecie, jesteś głęboko w błędzie. Dziwi mnie, że jestem taka zdeprawowana? To jedyny temat, o którym ty i ja nigdy nie rozmawialiśmy. Teraz będziemy rozmawiać cały czas. Jestem nimfomanką. Ale nie bój się, nie zdradzę Cię. W końcu istnieje wiele sposobów, aby mnie zadowolić. Masz palce, język. A zabawki są różne wymyślone przez ludzi.
    Położyliśmy się i całowaliśmy przez długi czas, potem posprzątaliśmy noc i znów znaleźliśmy się w ramionach.
    Lena niespodziewanie włączyła kinkiety.
  • Dimka, mogę go bliżej poznać?
  • Z kim?
  • Zamknij oczy, połóż się cicho, nic nie mów.
    Delikatna dłoń przesunęła się w dół, mój członek myślał szybciej ode mnie i zanim dotknęły go delikatne palce, był już wyciągnięty i spuchnięty.
    Po kilkukrotnym przejechaniu ręką Lena wzięła go do pierścienia i zaczęła rytmicznie, ale ostrożnie poruszać się wzdłuż tułowia. Jęknąłem. Lena odsunęła koc, opadła i zaczęła z zaciekawieniem przyglądać się swojej zdobyczy .
  • Och, jaki ładny, och, jaki gruby, Grzybek, prosto, z kapeluszem. Nie, on będzie moją własnością na pewno-pocałowała stojącego kutasa i zapulsował w odpowiedzi.
  • Dim, wiesz, długość oczywiście ma znaczenie, ale najważniejsza jest grubość. A tu takie cudo-pchnęła kutasa palcem i ten pompował się jak wanka-wstańka. – Chcę go!
    Biorąc za lufę, Lena zaczęła jeździć po nim języczkiem, całować, ssać głowę, ponownie pieścić język. Spojrzałem we wszystkie oczy, a ona kontynuowała, jednocześnie wyraźnie czerpiąc przyjemność. Tutaj z przyjemnością liże końcówkę, bierze ją do ust na całej długości. Jęknąłem bez przerwy, a Lena wyssała kutasa, tworząc próżnię, a potem wypuściła bawełnę. Kiedy jej palce dotknęły moich jąder, krzyknąłem i zacząłem Walić pięścią w kanapę. A ona nadal lizała, pieściła, całowała, ssała. Kiedy jej druga ręka dotknęła mojego tyłka, po prostu straciłem możliwość myślenia.
    Obudziłem się z tego, że jej mokre od spermy usta całowały moją twarz.
  • Jesteś pyszny. Następnym razem nie połknę wszystkiego, ale dam ci trochę spróbować-znowu słodki uśmiech.
    Co mam z nią zrobić? Jest absolutnie jasne, że teraz nie mogę bez niej żyć.
  • A teraz śpij. Jutro będziemy kontynuować. Dobranoc, kochana Dimka.
  • Dobranoc, Moja Lenko.
    Pocałowaliśmy się, a ona wkrótce zasnęła w moich ramionach. A ja leżałem i myślałem, jak nieoczekiwane jest szczęście.