Moja pani żona

Posted by

Moja pani żona, czyli jak zostałem rogaczem

Cholera mnie pociągnął, żeby się z tą suką ożenić!

To było w moich trzydziestych pięciu. Nigdy, przed tym małżeństwem, nie byłem żonaty, wybrałem dla siebie odpowiednią pannę młodą. Mieszkałem z dziewczyną przez kilka lat, ale zerwaliśmy. A potem przerywał różne dziwki. Zawsze starałem się omijać wszystkie kobiety biznesu, szczególnie piękne i odnoszące sukcesy, ponieważ wierzyłem i wierzę, że wszystkie są sukami. Pracuję jako inżynier, w jednej dużej firmie i myślałem, że coś w tym życiu osiągnąłem. Brałem udział w dobrych projektach, zarobiłem na dużym dwupoziomowym mieszkaniu, kupiłem dobry samochód, a więc nie potrzebuję nic więcej, szczerze mówiąc.

Ale moja droga małżonka ma inne zdanie na mój temat. Ciągle mówi, że jestem frajerem i przed spotkaniem z nią żyłem dość biednie. Jednak dobra, historia nie jest o tym. Nazywam się Igor, a moją ukochaną żoną jest Larissa. Poznaliśmy się w młodości, na jednej z imprez w mieszkaniu. Larissa jest przyjaciółką żony mojego przyjaciela Dimy. Kiedy po raz pierwszy zobaczyłem Larissę, natychmiast stanąłem na tak eleganckiej dziewczynie o wyglądzie modelki.

Larissa jest czarującą blondynką o czarnych oczach, o niesamowicie pewnym i wnikliwym spojrzeniu. Larissa jest bardzo kobieca i delikatna, ale jednocześnie z twardym męskim charakterem. Natychmiast stawia osobę na swoim miejscu,jeśli zacznie ją niegrzecznie. Jej twarz jest jak z okładki magazynu. Larissa zawsze ubiera się ze smakiem i tak, aby pokazać wszystkim swoje piękne nogi, podkreślić klatkę piersiową, talię i bardzo apetyczny tyłek. Larissa lubiła wszystkich.

Wszyscy moi przyjaciele chcieli to zrobić, ale nie wszyscy to zrobili. Starałem się o niej nawet nie marzyć. Chodzi o to, że jest dla mnie zbyt dobra. Ponadto brała udział w wielu konkursach piękności, po których jej samoocena wzrosła do nieba. Mówią, że po tych konkursach, na jakiś czas, całkowicie zerwała poprzeczkę. Larissa była kilkakrotnie mężatką. Ma córkę z pierwszego małżeństwa. Z czasem udało jej się poślubić jednego bardzo udanego biznesmena. Cóż, z takim I takim wyglądem! Ojciec Larissy był gangsterem w latach dziewięćdziesiątych.

Jest całkowicie szalonym łobuzem, z którym lepiej się nie krzyżować. Larissa jest o dwa lata młodsza ode mnie. W ostatnich latach spotkałem ją tylko na przyjęciu urodzinowym U Eleny, żony mojej przyjaciółki Dimy. Na ostatnich urodzinach Larissa była bardzo smutna, ale wciąż Ładna.

Mój przyjaciel, Dima, powiedział mi, że od kilku miesięcy Larissa jest oficjalnie Rozwiedziona, a nawet nie spotyka się z nikim. Mówi, że jest zmęczona ciągłym monitorowaniem męża i zmuszaniem go z innymi kobietami. Dima wiedział, że bardzo lubię Larissę, a kiedy już wypiliśmy wystarczająco dużo, poradził mi, żebym do niej podszedł. Naturalnie zacząłem narzekać, że taka kobieta nie jest dla mnie i tak dalej.

  • Czego się boisz?! Ona jest teraz sama, w smutku, może już dawno nie miała faceta, więc podrzuć ją i uspokój ją! – powiedział Dima.
  • Mówię ci, że ta dziewczyna nie jest dla mnie! Jest nie tylko piękna, ale także bogata! Co mogę jej dać, jeśli ma wszystko?! I nie może być taka kobieta sama, na pewno już znalazła zamiennik! – odpowiedziałem.
  • Ona jest sama, ja ci odpowiadam! Nie ma czasu na szukanie faceta. Co możesz jej dać? Jak co, troska, ciepło, uwaga, miłość w końcu!
  • Nie wiem, Dimon, wydaje mi się, że to bardzo zły pomysł. I nie potrzebuje mojej uwagi, a tym bardziej mojej miłości! poza tym słyszałem, że Larissa jest straszną suką! I, w zasadzie, w jej manierach, ruchaniu i komunikacji jest to odczuwalne!
  • Od kogo słyszałeś, że jest suką?
  • Tak, wszyscy! Na przykład od kolana! Pamiętaj, że to on pierwszy ją nagrał. Pamiętasz, jak wszyscy mu zazdrościli? A potem jakoś się rozstali.
  • Pamiętam, pamiętam. Tak to było, kiedy to było!
  • Od dawna, wiem. Ale nigdy nie zapomnę, jak na jednym pijaku, po tym, jak się rozstali, Kolyan spojrzał mi w oczy tak poważnie i powiedział: “bracie, moja rada dla ciebie, nigdy w życiu, pod żadnym pozorem, za nic na świecie, nie zadzieraj z tą suką! Nawet jeśli pozostanie ostatnią kobietą na ziemi! Więc lepiej od razu weź broń i zastrzel ją, do pieprzonej matki! Albo Zastrzel się sam, bo to taka suka, jakiej nie widziałem!”Co więcej, Kolyan powiedział To z taką twarzą, że po prostu kurwa! Jakby ktoś umarł.
  • Haha, daj spokój! Kolyan, chyba po prostu był pijakiem! Tak, normalna jest Baba, odpowiadam ci! Sam bym do niej podszedł, gdyby nie moja. W końcu masz szansę na Larisę, a Ty jesteś głupi! A Kolyan sam jest dupkiem! Pamiętasz, jak zawsze biegałeś za każdą spódnicą?!
  • Tak! Ale Zgadzam się, takie oświadczenie, od osoby, która mieszkała z nią od ponad roku, jest trochę niepokojące!
  • Daj spokój, co tracisz?! Nie masz dość różnych kurwa kurwa?! Larissa, przynajmniej przyzwoita kobieta! Biznesowa, inteligentna, inteligentna, wykształcona, piękna, wreszcie! Gdzie jeszcze znajdziesz taką kobietę?! Cóż, wyśle cię gdzie indziej, a potem pójdziesz! A jeśli nie wyśle? Śmiało, odważniej, zwłaszcza, że znacie się od dawna! Spróbuj z nią zmylić, może coś się uda, ale umrzesz starą panną! Krótko mówiąc, zdecyduj sam!

Wypiłem jeszcze wódkę i obudził się we mnie pieprzony Superman, który postanowił zabawić długo upragnioną laskę. Krótko mówiąc, zacząłem molestować Larissę. Skończyliśmy rozmawiać, pić, a nawet tańczyć. A kiedy tańczyliśmy, całkiem nieźle podrapałem ją w tyłek. Potem poszliśmy zaczerpnąć powietrza na balkon, a ona nagle powiedziała mi, że nadszedł czas, aby wróciła do domu. Wyciągnęła komórkę i wezwała taksówkę. Zasmuciło mnie, że Larissa teraz odejdzie i zacząłem powoli i smutno się z nią żegnać. Powiedziałem jej, że bardzo miło jest ją ponownie zobaczyć i porozmawiać i tak dalej. A Larissa nagle mnie pyta:

  • Dlaczego się ze mną żegnasz? nie pojedziesz ze mną?
  • Kto, ja? Z Tobą? A trzeba? – jestem zdezorientowany.
  • Tak, tak, ty! A jak myślałeś, oblałeś mnie całą, obudziłeś, że tak powiem, we mnie pragnienie i w krzaki?! Pakuj się, chodź, pojedziesz ze mną! Larisa poleciła i poszła pożegnać się ze swoją przyjaciółką i gośćmi. Najciekawsze jest to, że nawet nie zapytała, czy chcę z nią jechać. Z pewnością nie spodziewałem się takiego zwrotu wydarzeń. Ja też pożegnałem się ze wszystkimi i poszliśmy się ubrać. Larissa usiadła na krześle, które stało w korytarzu i poprosiła mnie, żebym pomógł jej założyć buty, ponieważ była na to zbyt pijana. Posłusznie przykucnąłem i nałożyłem na jej piękne nogi, jej piękne buty. A potem pomógł jej ubrać jej elegancki płaszcz. Kiedy wyszliśmy z domu, samochód już nas czekał. To był biały Mercedes, jeden z ostatnich modeli. Usiedliśmy naturalnie na tylnym siedzeniu.

Nie jechaliśmy długo, ponieważ nie było daleko. Podczas jazdy rozmawiali i okresowo całowali się. A ja przez całą drogę głaskałem jej kolano. Mam już dość stania na Larissie. Nie mogłem się doczekać, aż w końcu ją podniosę. Wkrótce podjechaliśmy do eleganckiego dwupiętrowego domu Larissy. W jej domu wypiliśmy drinka, rozmawialiśmy i upadliśmy na łóżko. Pamiętam, jak się na mnie wspięła, ale Seks prawdopodobnie nie trwał długo. Po tym, jak skończyłem, najwyraźniej natychmiast zemdlałem. Rano obudziłem się, a Larissa leżała obok i nadal spała. Nie wiedziałem, co robić i zacząłem całować i lizać jej piękną nogę wystającą spod koca. Larissa natychmiast się obudziła i uśmiechnęła.

  • Jesteś taki słodki i czuły! Szkoda tylko, że tam nie liżesz — powiedziała Larissa.
  • Gdzie trzeba? – zapytałem.
  • Tam – odpowiedziała Larissa i uniosła drugą nogą część koca, jakby zwabiła mnie do swojej cipki.
  • Larissa, jestem gotów całować i lizać cię całą! I gdzie powiesz! – odważnie stwierdziłem.
  • No to śmiało, skoro jesteś gotowy! Mniej słów i więcej czynów! – odpowiedziała Larissa.

Posłusznie sięgnąłem pod kołdrę i zassałem jej cipkę.

  • Och, jak dobrze! Kontynuuj, tylko łagodniej i szybko pracuj językiem! ~ Larisa – Tak, tak…

Na początku chciałem tylko rozgrzać ją językiem, ale byłem tak zafascynowany, że skończyła.

  • O kurwa! Jak się okazuje, jesteś wspaniałym lizunem! Najwyraźniej jesteś miłośnikiem polizania, prawda? Dokładnie profesjonalista, haha! To dobrze! To mi się podoba! Dobra, wszyscy, wstańmy, muszę się spakować! Mam dziś spotkanie biznesowe.
  • Dobrze. A kiedy znów się zobaczymy? – zapytałem.
  • Naprawdę chcesz się znowu zobaczyć?
  • Oczywiście! Możemy gdzieś iść, jeśli nie masz nic przeciwko-odpowiedziałem.
  • Nie mam nic przeciwko. Pojutrze, mam wolny wieczór.
  • Gdzie idziemy? – postanowiłem zapytać Larissę.
  • Zabierz mnie do teatru, nie byłam tam przez tysiące lat! Przyjedź po mnie przed szóstą wieczorem, tylko się nie spóźnij! Będę gotowa wyjść za pięć minut siódmej, żeby przyjechać do teatru bez dwudziestu. Musisz oddać ubrania do garderoby, a bez pięciu siedem zajmie swoje miejsca. Nienawidzę się spóźniać, szczególnie na spektakl, to brzydkie! – powiedziała Larissa.
  • A na jaki spektakl pójdziemy? Co lubisz bardziej, dramat lub komedia?
  • Sama wybiorę i zadzwonię!
  • No i świetnie, zgoda-odpowiedziałem.

Tak zaczęliśmy się spotykać. Na każdej randce dawałem jej duży bukiet kwiatów i nie skąpiłem komplementów. Ze mną Larissa poczuła się jak gwiazda. I ciągle przyłapałem się na myśleniu, że jakoś mi z nią łatwo. Zauważyłem, że nie stresuje mnie zbytnio. Nigdy nie musi długo czekać, ponieważ zawsze liczy swój czas i uwielbia punktualność.

To właśnie oznacza bizneswoman! Zawsze wie, czego chce i nie boi się o tym powiedzieć. Nie muszę drapać się po głowie, żeby zrozumieć, czego potrzebuje, tak jak w przypadku innych kobiet. Nie mogłem wtedy zrozumieć jego byłego męża, jak można było zdradzać taką kobietę! Ale od razu zauważyłem, że lubi prowadzić i dowodzić, a ona lubi, gdy wszystko działa szybko i wyraźnie. Szefowa, krótko mówiąc. Prowadzi dużą sieć restauracji, którą otworzyła przy wsparciu finansowym swojego byłego męża. W rzeczywistości przez całe życie marzyłem o tak pięknej pani, której będę służyć.

Ale bałem się, że ta pani będzie ciągle pieprzyć mój mózg. Lubię dbać o Larisę, myć ją, masować, całować i lizać każdy milimetr jej eleganckiego ciała. A najbardziej podoba mi się to, że ona to lubi. Staram się pieprzyć ją tak długo, jak to możliwe, zwracając maksymalną uwagę na jej przyjemność. O mojej przyjemności myślę na koniec. Ona zarówno w życiu, jak i w łóżku ciągle mnie dowodzi i lubi to.

Na przykład, kiedy uprawiamy seks, muszę, na jej polecenie, szybko zmienić pozycję na tę, którą zamówi. Albo spadnę na jej cipkę i zacznę Lizać. Często po tym, jak spuści, doprowadzam się do orgazmu masturbacją. I nie bierze jej do ust i w ogóle stanowczo odmawia tego. Larissa natychmiast powiedziała mi, że nie lubi tego biznesu, więc nie będzie mnie ssać. Powiedziała mi kiedyś, że ma rzekomo uraz psychiczny, z powodu nauczyciela wychowania fizycznego.

Okresowo prosił ją, aby została po lekcjach, aby poćwiczyć z nią dodatkowo. Ale nie uprawiał z nią wychowania fizycznego. Wuefista ją molestował i kazał mu ssać. A teraz ma odrzucenie seksu oralnego. Z tego powodu okresowo mam ochotę znaleźć tego wuefistę i wypchać mu pysk. A jeśli chodzi o seks analny, boję się jej nawet sugerować. Ale ciągle ją lizam, gdzie mówi, a nawet lizam jej palce u stóp, ponieważ bardzo ją to podnieca. Zdarza się, że wraca do domu późno i jest bardzo zmęczona. Potem muszę ją rozebrać, polizać jej cipkę i spaść, ponieważ natychmiast zasypia, po tym, jak spuści.

Umawialiśmy się przez kilka miesięcy, po czym zaproponowała, że się z nią przeprowadzi. Tak zacząłem mieszkać w jej domu. Sprawa szła do ślubu. Pewnego dnia jej ojciec przyjechał odwiedzić córkę i jednocześnie zobaczyć, z kim teraz mieszka. Wypiliśmy drinka, rozmawialiśmy, a on nagle zapytał mnie, kiedy się pobierzemy. Odpowiedziałem, że nie wiem. Potem zaczął tracić panowanie nad sobą i powiedział, że jestem po prostu pieprzony z góry, który pieprzy jego córkę, mieszka w jej domu, a oferty wciąż nie złożył. Jej pod wpływem alkoholu ojciec powiedział, że jeśli jej się nie oświadczę, to nabije mi pysk. Musiałem mu obiecać, że wkrótce się jej oświadczę.

Potem powiedział, żebym się tym nie przejmował, bo inaczej będzie ze mną rozmawiał inaczej. I wtedy pomyślałem, czy może naprawdę oświadczyć się Larissie, a jeśli się zgodzi, poślubi ją.

Chociaż w moim przypadku raczej-wyjść za mąż. Zadzwoniłem do Larissy na romantyczną kolację i tam się jej oświadczyłem. Była bardzo zadowolona, ale powiedziała, że pomyśli. Aby szybko pomyśleć, dodałem, że jestem gotów podpisać intercyzę. Po tym Larisa zgodziła się i pobraliśmy się. Poza tym mogła chcieć pokazać swojemu byłemu mężowi, jak szybko znalazła dla niego zastępcę. A jej odmrożony tata, na naszym ślubie, zjadł i powiedział mi, że jeśli kiedykolwiek skrzywdzę jej córkę, to mnie zakopie.

Larissa nie bierze ode mnie pieniędzy ani nie odbiera mojej pensji. Kiedyś zaproponowałem, ale ona tylko się śmiała i powiedziała, żebym zostawił ją sobie, na drobne wydatki.

Wkrótce po naszym ślubie Larissa rozpoczęła legalną walkę ze swoim byłym mężem. Rozmawiała bardziej ze swoimi prawnikami niż ze mną, wracała do domu późno i wcale nie miała ochoty na seks. I nie przede mną. Wszystkie jej myśli i rozmowy dotyczyły tylko pracy i procesu. Już modliłem się, żeby nie wygrała tego procesu. Wtedy potrzebowałaby mnie, choćby po to, by ją pocieszyć. Całość trwała ponad miesiąc.

Bardzo się nudziłem i zacząłem szukać seksu z boku. W rzeczywistości czułem się jak mężczyzna, nawet Superman, po tym, jak zagrałem Larissę. A ten facet, który się we mnie obudził, protestował i domagał się seksu. Miałem na myśli jedną prostytutkę, którą można pieprzyć, jak chcesz i gdziekolwiek. Sama mi powiedziała, że uwielbia być sztywno traktowana, a jednocześnie trzy. I ceny, za różne dodatkowe usługi, nie zawinęła.

Zacząłem przychodzić do niej po południu i ostro się pieprzyć. Wsadziłem ją w gardło i w dupę, plułem na nią, wychłostałem pasem, nazwałem brudną dziwką i szumowiną, zmusiłem do lizania nóg i tyłka. Krótko mówiąc, zerwał się z nią, w pełnym programie. A ona, od takiego seksu, po prostu odleciała. Przyznała mi wtedy, że już dawno nie była tak pojebana, bo facet poszedł jakiś delikatny. Prawie każdy klient chce ją polizać, a potem ją zawiesi. I pieprzą ją albo zbyt delikatnie, albo wcale nie pieprzą. Zdarza się, że klienci przyjeżdżają razem i nadal nie mogą się przelecieć tak, jak powinni. Tak się nudziła, że nawet myślała o prostytucji i nagle pojawił się ja, Superman, kurwa.

Tymczasem Larissa wygrała proces i pozwała byłego męża biznes restauracyjny. Teraz cały dochód z niego poszedł tylko do Larissy. Larissa stała się jeszcze bogatsza. Była bardzo zadowolona z siebie i że wygrała proces. Ale nadal nie mieliśmy seksu. Po prostu mi nie dała i wszystko, i nie dawała, ostatnio, nawet Lizać! I prawie ze mną nie rozmawiałam. Zacząłem podejrzewać, że coś podejrzewała. Od razu przestałem jeździć do prostytutki. Pewnej nocy Larissa wróciła do domu wcześnie i oświadczyła, że musimy poważnie porozmawiać. I tu się zaczęło…

  • Tak, z jednym dupkiem-mężulkiem się dogadałam, teraz się z Tobą zajmę! – groźnie zaczęła się Larissa. – Więc, mój drogi i wierny mężu, powiedz mi, proszę, co to kurwa jest, do którego dojeżdżasz, prawie codziennie?!
  • Jaka kurwa? O kim ty mówisz? – zapytałem.
  • O niej! – co? – krzyknęła Larissa i rzuciła mi kopertę.

Otworzyłem kopertę i wyciągnąłem z niej zdjęcia śnieżynki, którą Ostro pieprzę. Były to screeny z różnych stron, wraz z jej pieprzonymi kwestionariuszami opisującymi jej intymne Usługi. Jedno ze zdjęć uchwyciło mnie, wchodząc wraz z nią do jej mieszkania. Pamiętam, że kiedyś na podłodze pocierała się jakaś dziewczyna i patrzyła na mnie podejrzliwie. Ale wtedy pomyślałem, że to Sąsiadka i nie przywiązałem do tego dużej uwagi. Wygląda na to, że ta suka mnie sfotografowała. Wśród zdjęć była kartka papieru ze szczegółowymi informacjami na temat Snezhanna: prawdziwe imię i nazwisko, adres, Miejsce Urodzenia, i tak dalej. Larissa wiedziała o niej wszystko, a ja tylko, że jest śnieżną kobietą, która uwielbia się pieprzyć. Ogólnie rzecz biorąc, zdałem sobie sprawę, że “trafiłem” i nie ma sensu się wycofywać, ponieważ jeszcze bardziej wkurzy Larissę. Larissa nie może znieść, kiedy zaczynają kłócić się z faktami.

  • Zatrudniłaś detektywa, żeby mnie pilnował?! – zapytałem.
  • Aga. A jak myślałeś?! Za wami, kozy, oko i oko jest potrzebne! Zadajesz sobie trud wyjaśnienia, co to za brudna ściółka, z którą mnie zdradzasz?!
  • Larissa, nie zdradzam cię, po prostu wpadłem raz do jednej prostytutki. Nie dajesz mi tego! – odważnie odpowiedziałem.

Potem dostałem takie uderzenie w twarz, że ledwo mogłem się utrzymać na nogach.

  • Ty dupku! To nie jest wymówka! Widziałeś, że nie miałem nic do roboty!
  • Nie miałeś nic do roboty, a ja potrzebowałem seksu! Jestem facetem, który nie jest, i chcę się pieprzyć! – wypowiedziałem się.
  • O to chodzi, że nie! Człowieku jesteś ni-ka-koi! Twoim zadaniem jest słuchać tego, co mówi ci żona i milczeć! A jeśli nie dałeś, to sam jesteś winny-nie zasługujesz! W końcu masz prawą rękę, w ostateczności! Mieszkałeś z nią przede mną, prawda?! Przekręciłbym się na swoje ulubione zboczone porno, tak jak lubisz, brudny zboczeniec!

Trzeba było oczywiście po takich słowach obrazić się, wysłać Larissę na trzy litery i dumnie odejść. Prawdziwy facet pewnie by to zrobił. Ale jakoś się nie odważyłem. Ogólnie rzecz biorąc, nie wytrzymałem jej presji psychicznej, połknąłem wszystko, co mi powiedziała i zacząłem przepraszać:

  • Wybacz mi, Larissa! Cóż, diabeł się zepsuł! To się więcej nie powtórzy, przysięgam ci! Jestem gotów spłacić swoją winę! Zrobię wszystko, co powiesz, wybacz mi, kochanie i nie prowadź!

Tymi słowami uklęknąłem i zacząłem całować jej nogi. Larisa długo patrzyła, jak się poniżam i milczała. Potem jednak odpowiedziała:

  • No dobrze, może Ci wybaczę, ale to będzie pierwszy i ostatni raz! I po prostu tak nie wyjdziesz! Będziesz musiał spłacić swoją winę przez długi czas, abyś zrozumiał, że chodzenie po innych kobietach z żywą żoną nie jest dobre! A jeśli jeszcze raz dowiem się, że mnie zdradzasz, wezmę Ci jaja! Rozumiem?!
  • Tak, kochanie, jasne! Wybacz mi, moja Królowo! – ciągle przepraszałem i tarzałem się w nogach.
  • A teraz wypierdalaj, dupku! Idź do kliniki i zrób testy! Na pewno złapałem coś od tej szaboldy! Jak tylko przyniesiesz mi zaświadczenie, że jesteś zdrowy, to zdecydujemy, co z tobą zrobić! Kurwa, jak mogłeś! Wyobrażam sobie, że wsadziłeś swojego kutasa w tę brudną dziwkę, aż mi niedobrze! Spadaj, nie mogę cię już widzieć! I bez pomocy, do mojego domu, nie wracaj!

Natychmiast pojechałem do kliniki i zrobiłem testy. Następnego dnia zadzwoniła do mnie Snezhanna. Zwykle nie dzwoni do swoich klientów, ale to była wyjątkowa okazja. Okazało się, że pod pozorem klientów przyszło do niej dwóch łajdaków. Brutalnie ją zgwałcili, pobili i obsikali. Oczywiście nie dali pieniędzy. A potem wyciągnęli siekierę i pokazali jej moje zdjęcie. Powiedzieli, że jeśli dowiedzą się, że znowu się spotykamy, odetną jej nogi i wepchną je w jej tyłek. Potem przykleili siekierę do ściany, “płynnymi gwoździami”, tak że chrzan odrywasz, żeby wisiał, jako przypomnienie. Snezhanna, szlochając w słuchawce, poprosiła mnie, abym poradził sobie z żoną i nie przychodził już do niej. W sumie musiałem przelać jej pieniądze, żeby jakoś ją pocieszyć.

Następnego dnia otrzymałem zaświadczenie, że jestem zdrowy i wróciłem do ukochanej żony. Byłem na nią bardzo zły i postanowiłem wywołać skandal. Dumnie wręczyłem Larissie zaświadczenie i krzyknąłem:

  • Larissa, co ty kurwa robisz?!!! Dlaczego tak zrobiłaś ze śnieżną?!
  • Skąd wiesz, co jej zrobiłam? – co? – zapytała Larissa.
  • Zadzwoniła do mnie i powiedziała wszystko, płacząc do słuchawki! – odpowiedziałem.
  • A, więc nadal z nią rozmawiasz?!
  • Co Ty, suko, sobie pozwalasz?!!! Po co wysłałaś do niej jakieś łajdaki?! Co ona ci zrobiła?! – wołałem na Larissę.
  • Po pierwsze, bardzo się na nią wkurzyłam. A po drugie, żebyś już się nie spotkał. Nie mogę cię cały czas obserwować. A jeśli jeszcze kogoś zatrudnisz, to ja jej też to zrobię! Więc jeśli zależy ci na Twoich sukinsynach, pomyśl o konsekwencjach! Wyrwę Ci jaja! Rozumiem?! Lepiej powiedz dziękuję, że nic nie powiedziałam mojemu tacie! Larisa powiedziała, uśmiechając się złośliwie.

Po prostu nie miałem słów. Po prostu oszalałem i wyszedłem z pokoju.

Kilka dni później, mniej więcej, pogodziliśmy się. Larissa pozwoliła mi nawet spać z nią na łóżku. Ale nadal nie dawała. Potem zacząłem się do niej podlizywać i lizać jej nogi, wiedząc, że bardzo ją to podnieca. Ale Larissa po tym pozwoliła mi tylko polizać jej cipkę. Spuściła się z mojego języka, wstała cicho z łóżka i zaczęła zbierać się do pracy.

  • A co ze mną?! – co? – spytałem Larissę.
  • A ty zrób sobie długopis! Jeśli chcesz, możesz zwalić na moje nogi, kiedy się ubieram. Tak ci się podobają…
  • A seks?
  • Nie chcę, żebyś mnie pieprzył. Przypomnę sobie, że wsadziłeś swojego kutasa w tę dziwkę, więc od razu mi się nie chce!
  • Słuchaj, Larissa, przecież przeprosiłem i przyniosłem ci zaświadczenie, że jesteś zdrowy! Czego jeszcze ode mnie chcesz?!
  • No przeprosiłeś, no przyniosłeś to zaświadczenie-brawo! Ale jakoś nie mogę, wiesz? Chyba jeszcze Ci nie wybaczyłam.
  • Więc powiedz mi, co mam zrobić, żebyś mi wybaczyła?! Jestem gotowy na wszystko! – odważnie stwierdziłem.

Po tym Larisa bardzo się zastanowiła. Milczała dość długo, idąc do pracy, ale potem jednak odpowiedziała:

  • Cóż, może jeśli cię też zdradzę, to wszystko się ułoży.
  • Co?! Czekaj, mówisz poważnie?! Co naprawdę chcesz mi zmienić?! – jestem zdenerwowany.
  • I. Możesz się pieprzyć na boku, a ja nie?!
  • Dobrze, a z kim chcesz mnie zmienić?!
  • Jeszcze nie zdecydowałam. Potrzebujemy kogoś, kogo nie znamy. Może mi kogoś znajdziesz? To, nawiasem mówiąc, dobry pomysł! Dokładnie! Sam znajdziesz mi kochanka i zorganizujesz spotkanie! To będzie dla ciebie dobra lekcja!
  • Ja?! Larissa, masz na myśli?!
  • Nie mam na to czasu, a Ty i tak nic nie robisz w swojej pracy! Więc szukaj, Internet ci pomoże! Tylko nie gruby i nie chudy, ale normalny!
  • Larissa, Nie będę nikogo szukał i w ogóle nie chcę, żebyś był z kimś…
  • To w Twoim interesie, kochanie! Im szybciej to zrobię, tym szybciej Ci wybaczę! – Larissa mi przerwała.
  • Larissa, słyszysz mnie?! Halo!!! Nie będę cię szukał!!! – co? – krzyknąłem na cały pokój.

Ale Larissa nie odpowiedziała mi nic innego i dumnie wyszła z sypialni. A ja siedziałem na łóżku, zupełnie zajebiście.

Przez pół dnia zastanawiałem się nad tą rozmową. Nigdy nie zrozumiałem, czy ona poważnie chce znaleźć kochanka, czy po prostu na mnie drwi. Nie mogłem tego znieść, wziąłem telefon i zadzwoniłem do niej.

  • Cho trzeba?! – Larisa odpowiedziała niezadowolona.
  • Larissa, dzwonię, żeby to wyjaśnić, mówisz poważnie o kochanku? – zapytałem.
  • Oczywiście, poważnie! Więc nadal nie zacząłeś szukać?!

— Jeszcze nie — odpowiedziałem.

  • Źle! A co tak ważnego robisz?! Dobra, nie mam czasu z tobą rozmawiać, mam spotkanie! — denerwuję Larissa i się rozłączyłam.

Byłem tak oszalały, że prawie zerżnąłem telefon o ścianę. Musiałem wyjść z pracy i kupić butelkę wódki, żeby dojść do siebie. Wycisnąłem butelkę i wpadłem w dumki. W trakcie refleksji doszedłem do wniosku, że mocno przywiązałem się do Larissy i boję się jej stracić. Zdecydowałem, że posłusznie spełnię wszystkie jej zachcianki, dopóki mi nie wybaczy. Poza tym pomyślałem, że jeśli mnie zmieni, Nie będę się wstydził patrzeć jej w oczy, ponieważ będziemy w rozliczeniu.

Stworzyłem profil na jednym z serwisów randkowych. Przesłałem zdjęcia Larissy, w bikini, ale bez twarzy. W kwestionariuszu napisałem, że elegancka dama o wyglądzie modelki szuka kochanka. Potem zostałem zalany ofertami. Poprosiłem o przeglądanie profili z różnymi facetami i ich członkami. W rezultacie wybrałem kilka kwestionariuszy,a tam Larisa niech sama wybiera. Krótko mówiąc, praca została wykonana duża, ale niepotrzebna, jak się okazało. Wieczorem przyszła moja królowa i pokazałem jej kwestionariusze. Myślałem, że się ucieszy, a potem zaczęła się popisywać.

  • Tak, kochanie, no i masz gust, powiem ci! Nie, mój drogi, z tymi facetami sam się pieprzysz, a ja nie znalazłam się na śmietniku! – powiedziała Larissa.
  • A co ci się nie podoba?! – zapytałem.
  • Oni wszyscy są bystrzy! Ja osobiście żaden z nich nie robi na mnie wrażenia! Co to za człowiek?! Nie możesz nawet znaleźć kochanka dla swojej żony! Nic Ci nie powierzyć! drwiła ze mnie Larissa.
  • A co ci się tak nie podoba?! Spójrz, normalny facet i członek wydają się normalne! – zacząłem się kłócić, z jakiegoś powodu.
  • O to chodzi, że normalny! A ja potrzebuję dobrego! Ci wszyscy faceci są tacy jak ty! Myślę, że skoro zdecydowaliśmy się znaleźć mojego kochanka, to on musi być lepszy! Młodszy, ładniejszy i bardziej przywitany! A członek musi być większy! Wydaje mi się to logiczne.
  • To znaczy, że już nie jesteś zadowolony z mojego fiuta?! Ale nigdy mi o tym nie mówiłaś!
  • Więc nie pytałeś, haha! OK, bez obrazy, normalny masz kutasa, normalny … z braku drugiego oczywiście…
  • To poszukaj sobie jebaka, a mnie już w to nie wtrącaj! – wariuję.
  • Dobra, Jutro będziemy razem szukać, a teraz chcę się położyć. A Ty mnie poliżesz. Dalej spłaszczaj swoją winę!

Tutaj nie mogłem tego znieść, przewróciłem Larissę na łóżko i zacząłem całować. Ale zaczęła kopać nogami i krzyczeć:

  • Odwal się ode mnie, zwierzęciu! Nie chcę się z Tobą całować, a tym bardziej pieprzyć! Nie zasługujesz na to! Kazano ci lizać i przepraszać! Zajmij się tym! Powiedz dziękuję, że jeszcze ci na to pozwalam! Przecież nie wiadomo, co robiłeś z tą brudną dziwką, może wylizałeś jej dupę! Znając cię, nie zdziwiłabym się!
  • Nie lizałem jej dupy! Lizam tylko ciebie! Chcę cię, wiesz?!
  • Lizać mi cipkę i przepraszać, aż ci wybaczę!!! ~ Larisa

Posłusznie uklękłem, zdjąłem z niej majtki i zabrałem się do pracy. Po tym, jak Larissa skończyła, poszedłem do łazienki i tam zniekształciłem.

Następnego dnia, wieczorem, pojechaliśmy do jednej z jej restauracji, zjedliśmy kolację i może poznaliśmy jakiegoś mężczyznę. Po pewnym czasie Larissa zauważyła przystojnego trzydziestolatka, który siedział sam przy stoliku.

  • Spójrz, siedzi przystojny mężczyzna, jak ci się podoba? – co? – zapytała Larissa.
  • Nie obchodzi mnie to, Larissa, przecież ty sobie pierdolę wybierasz, a nie mnie! – odpowiedziałem niezadowolony.
  • Co to znaczy, że cię to nie obchodzi?! Nie obchodzi cię, kto będzie pieprzył twoją żonę, prawda?! To jest konieczne, więc nie interesuj się swoją żoną! ~ Larisa

Musiałem odwrócić głowę i spojrzeć na tego faceta. Spojrzałem na niego szybko i powiedziałem:

  • Normalny! To znaczy, dobry.
  • Za szybko go oceniłeś! Teraz jest jasne, dlaczego znalazłeś mi takich kandydatów. Trzeba było dokładnie przyjrzeć się sylwetce, budowie ciała…
  • Nie jest Baba, żebym rozważał jego figurę! To znaczy, nie Kobieta-odpowiedziałem.
  • Będziesz gapił się na kobiety, wyrwę Ci jaja! Jasne, Kabel?! Wygląda na to, że poszedł do toalety. No dalej, też idź, zobacz jaki ma kutasa. Jeśli jest dobry, to poznaj go, lubię go.
  • Larisa, pierdol się! Nie zamierzam go poznawać!
  • Więc proponujesz mi siebie?! Chcesz, żebym przykleiła się do obcego faceta? Za kogo mnie bierzesz?! Nie jestem dla Ciebie śnieżna, jakaś! Nie jestem taka wychowana! Biegnij do toalety, na żywo, poszukiwania i tak już się przeciągnęły! A jeśli będziesz dużo występował, zadzwonię do mojego taty i narzekam na ciebie! Powiem mu, jaką jesteś kabeliną!
  • Zwariowałaś?! Nie dzwoń do niego! – jestem zdenerwowany.
  • Więc pospiesz się! Nie wkurzaj mnie!
  • Larissa, mówię ci jeszcze raz, że nie…
  • Szybko! – co? – krzyknęła Larisa tak głośno, że nawet wszyscy się na nas odwrócili.

Niechętnie wstałem od stołu i poszedłem do toalety. W toalecie spotkałem tego faceta. Wrzucał do pisuaru. Podszedłem do pobliskiego pisuaru, podobno też odlałem, a sam odwróciłem głowę i zacząłem gapić się na jego penisa. Nawiasem mówiąc, członek był dość duży, piękny i mięsisty. Facet zauważył, że gapię się na jego penisa i zapytał:

  • Jesteś pedałem?! Chcesz obciągnąć?! Więc nie jestem z nich! Cóż, nie z Twoich!

Po tych słowach bardzo chciałem go wciągnąć, ale powstrzymałem się. Po pierwsze, był o wiele zdrowszy ode mnie; po drugie, wydawało mi się, że był naprawdę dobrym kandydatem. Byłem już trochę zmęczony poszukiwaniem kochanka i musiałem jakoś pompować z tą sprawą. Facet skończył sikać i usunął kutasa. Potem podszedł do zlewu i zaczął myć ręce. A ja Zacząłem do niego podskakiwać.

  • Przepraszam, proszę. źle zrozumiałeś. to była kontrola – powiedziałem.
  • Czego?! Co to, kurwa, jest?!
  • Widzisz, jest taka sprawa, po prostu bardzo podobała ci się moja żona! Obserwujemy was od dłuższego czasu. Wysłała mnie do kibla, żeby zobaczyć jaki masz członek, a za jednym razem sprawdzić, czy jesteś normalny.
  • Co?! O co ci chodzi?! Bredzisz? Przyznaj się, że jesteś pedałem i tyle! W zasadzie wszystko zrozumiem. Co mi opowiadasz?! Żona go wysłała, tak, jakże…
  • Dlaczego bajki, mówię poważnie! Moja żona i ja postanowiliśmy znaleźć innego mężczyznę, przyjaciela rodziny, że tak powiem, aby urozmaicić nasze życie intymne.
  • Ha! To znaczy, że nie radzisz sobie z obowiązkami małżeńskimi, prawda?
  • Dlaczego, radzę sobie. Mówię, że zdecydowaliśmy się urozmaicić życie intymne!
  • Może potrzebuje prawdziwego faceta? W zasadzie mogę ci pomóc, ale mówię od razu: jeśli jest gruba i przerażająca, jestem gotów ją pieprzyć tylko za pieniądze!
  • Jest piękna i szczupła. I bardzo sexy! – z dumą odpowiedziałem.
  • No dobra! Chodź, Pokaż mi swoją żonę, a ja sprawdzę!

Wyszliśmy z toalety i zatrzymaliśmy się przy wejściu do sali.

  • Tam siedzi przy tym stoliku-powiedziałem wskazując na Larissę.
  • Która?

Blondynka siedzi w czerwonej sukience!

Facet spojrzał na Larissę i natychmiast zmienił twarz. Larissa tego wieczoru wyglądała niesamowicie. Nic dziwnego, że tak długo się pakowała i malowała.

  • Dana, kurwa! Wow babka! Nie, człowieku, to nie może być, prawdopodobnie mnie bawisz! Jaka jest prawdziwa twoja żona? Patrzę na Ciebie i zastanawiam się, jak udało ci się sfotografować taką laskę? Jesteś milionerem? Człowieku, jeśli to naprawdę twoja żona, to jesteś po prostu geniuszem!

Od razu zasmuciłem się takim komplementem. Było mi bardzo miło, ale facet od razu dodał:

  • Ale raczej głupiec! Bo jak wiadomo głupcy mają szczęście! Dobra, poprowadź mnie do niej, już nie mogę się doczekać, aż ją poznam!

Podeszliśmy do naszego stolika. Moja droga żona zobaczyła nas dwoje i uśmiechnęła się zawstydzona.

  • Pani jest urocza! Pozwól mi się przedstawić-Oleg!
  • Bardzo miło-Larissa!

Oleg usiadł przy naszym stoliku. Rozmawialiśmy na różne tematy i piliśmy. A raczej komunikowali się raczej, a ja w zasadzie milczałem. I oni też piją, ponieważ byłem za kierownicą. A potem Larissa zaproponowała Olegowi pójście do jej mieszkania. Ona, oprócz domu, ma również dwupokojowe mieszkanie, tuż przy tej restauracji. Siedzieli z tyłu i ładnie rozmawiali. Potem zaczęli się całować. Wkrótce zauważyłem w lustrze, jak Oleg łapie moją żonę w całości. Na światłach, nie wytrzymałem i odwróciłem się do nich.

  • Cho patrzysz?! Spójrz na drogę! Jeszcze gdzieś wpadniesz! ~ Larisa – I jedź szybciej, już bardzo chcemy się pieprzyć! Po prostu uspokój się, zniszcz moją maszynę!
  • Haha, tak z nim rozmawiasz, że nie jest jasne, czy to twój mąż czy niewolnik – zauważył Oleg.
  • Mąż, mąż, po prostu nie zasługuje na inne traktowanie! I w ogóle jest karany.
  • Dlaczego? Za co ukarany? – Oleg
  • Zdradził mnie! I wiesz z kim? Z przerażającą brudną tanią prostytutką! Widziałeś jej profil, czego tam nie ma, w usługach dodatkowych! Wygląda na to, że kurwa we wszystkie dziury, wszyscy, którzy nie są leniwi, a nawet sikają na nią! Wiesz, na kogo dałeś się nabrać?!
  • O to chodzi! Haha, co jest poważne?! Nie rozumiem, jak można zdradzać tak elegancką kobietę?! – podlizuje się Oleg.
  • Dziękuję kotku! Sama jestem w szoku! Niestety są takie kozy! Cóż, nic, ty i ja mu się zemścimy, jak należy! Tak, kotku? Pouczyć tego kozła? Pouczamy! drwiła Larissa.

Jechałem w milczeniu, mimo że wszystko gotowało się w środku. Musiałem się podnieść, ponieważ gdybym rozbił lub przynajmniej podrapał jej samochód, Larissa ostatecznie zniszczyłaby mnie moralnie.

  • Kochanie, zatrzymaj się w sklepie, kup preziki. I vinca, jakiegoś dobrego, weź! ~ Larisa
  • Jakich prezesów?! Są tam różne rzeczy!
  • A to Ty spytaj mojego kochanka – odpowiedziała Larissa, dławiąc się śmiechem.
  • Sama pytaj! — parsknąłem.
  • UFF, jaki ty głupi jesteś! Wstyd mi za ciebie! Widzę, że trzeba Cię wychowywać i wychowywać!

Potem zaczęli dyskutować o prezerwatywach. Spotkaliśmy się na prezentach jednej znanej marki, a rozmiar kazano mi kupić “XL”. Zatrzymałem się w sklepie, kupiłem butelkę drogiego wina i prezerwatywy. A potem przywiozłem je do domu, w którym znajduje się mieszkanie Larissy. Ale moi pasażerowie nawet nie mieli zamiaru wysiadać z samochodu, siedzieli i lizali się. Po chwili Larissa krzyknęła mi do ucha:

  • Hej, cabelina, długo będę czekać, aż zorientujesz się, że otworzysz mi drzwi?!

Niechętnie wysiadłem z samochodu i otworzyłem jej drzwi, żeby nie krzyczała. Dopiero po tym, w końcu wyszedł. Szczerze mówiąc, zamierzałem je wyrzucić i iść w swoje sprawy, ale Larissa kazała mi:

  • A Ty siedź w samochodzie i czekaj na mnie! Na razie możesz pomyśleć o swoim zachowaniu!
  • A może mam coś do roboty! – zaprotestowałem.
  • Co możesz zrobić?! Znowu po dziwkach?! Jest sobota, więc wszystkie twoje sprawy są ze mną związane! Powiedziałam, że siedzę w samochodzie i czekam!
  • Ile mam na ciebie czekać?! – co? – spytałem niezadowolony.
  • Jak skończymy, to przyjdę! – co? – odpowiedziała złośliwie Larissa i poszli się pieprzyć. A ja siedziałem w samochodzie i czekałem na Larissę. Nie było nic do zrobienia i zasnąłem. Kiedy spałem, Śniło mi się Kolyan, który uśmiechnął się do mnie: “Cóż, rogaty jeleń, Ostrzegałem cię, nie zadzieraj z tą suką! Jaki ty pierdolony! Teraz żyj z nią i ciesz się!»

Dwie godziny później taksówka podjechała na front. Kilka minut później Larissa i Oleg wyszli z domu. Pocałowali się namiętnie i zerwali. Oleg wsiadł do taksówki i odjechał, a Larissa skierowała się w moją stronę. Wyglądała na zmęczoną, ale bardzo zadowoloną. Larissa wsiadła do samochodu i kazała jechać do domu.

  • Och, kochanie, jak ja dziś zerwałam! Dawno nie skakałam na dobrym kutasie! I pieprzy Oleg, oczywiście, po prostu zachwycający, w różnych pozach! Jest tak doświadczony w tej sprawie, od razu widać, że jest to sprawa bardzo…
  • Cieszę się, że jesteś zadowolona! ~Larisa – Wszystko, kochanie, wybaczyłaś mi?
  • Cóż, w trakcie, że tak powiem… postanowiliśmy to powtórzyć, we wtorek…
  • Jak to powtórzyć?!!! Larissa, rozumiem, że spotykasz się z nim raz, pieprzysz się i jesteśmy w rozliczeniu! – jestem zdenerwowany.

— A więc nie rozumiesz-odpowiedziała spokojnie Larissa.

  • Słuchaj, Larisa, ja jednak, jaki-żaden, twój mąż! Przestań mnie wyśmiewać! – krzyknąłem.
  • Proszę mi powiedzieć! Dlaczego o tym nie pamiętałeś, kiedy chodziłeś do tej dziwki?! Ile razy się z nią spotykałeś?
  • Spotkałem się z nią kilka razy!
  • Które kilka razy?! Nie musisz mnie zalewać! Mój detektyw powiedział mi, że co najmniej dziesięć razy! Więc muszę cię jeszcze nadrobić i nadrobić zaległości! Naprawdę chcę powtórzyć to, co było dzisiaj! Oleg ma takie wysportowane ciało, tak potężne ramiona i mięśnie! Słyszałeś, kochanie?! Mięśnie! Wiesz co to jest? Pojawia się u mężczyzn, gdy podnoszą ciężary! To jest coś, czego nigdy nie miałeś i jest mało prawdopodobne! Może spróbujesz uprawiać sport? Masz już brzuch!
  • Nie jestem ładowarką do podnoszenia ciężarów, ale inżynierem! – ile razy będziesz się z nim spotykać?!
  • Ile trzeba, tyle będę się spotykać!!! Dopóki Ci nie wybaczę! Nie naciskaj na mnie!

A mi Larisa nadal nie dawała. Lizałem ją tylko i doprowadzałem do orgazmu moją ręką. Czasami pomagała mi swoim piórem, ale to było bardziej do sprawdzenia. Gdy tylko spuściłem, natychmiast spojrzała na ilość nasienia. Jeśli wydawało jej się, że nie ma wystarczającej ilości spermy, to zgodnie z jej logiką pieprzyłem się z kimś. Natychmiast obciążała mnie podejrzeniami. Taki od razu lot fantazji! Larissa zaczęła wymieniać wszystkich, z którymi teoretycznie mógłbym się pieprzyć. Na jej liście była nawet Sprzątaczka toalety. To było okropne. Pieprzyłem wymówki! Ogólnie rzecz biorąc, stało mi się porno, naprawdę, nie zwalić, po raz kolejny.

We wtorek wieczorem Larissa poszła się pieprzyć z Olegiem, a ja kazałem siedzieć w domu z jej trzynastoletnią córką. Larissa powiedziała, że będzie późno i najprawdopodobniej pijana. A ja musiałem pomóc jej córce Lisie w lekcjach (odrabianiu lekcji), podczas gdy jej matka gdzieś się pieprzy. Bliżej północy pojawiła się Larissa. Już spałem. Wpadła do sypialni buhaja, upadła na łóżko, obudziła mnie i kazała całować i lizać jej nogi.

Posłusznie zabrałem się do pracy, żeby się uspokoiła i zasnęła. Ale przy tej lekcji przyłapała mnie jej córka. Natychmiast przestałem to robić, gdy tylko weszła do sypialni. Córka zapytała mamę o coś, patrząc na mnie, otrzymała odpowiedź i odeszła. Po tym Larisa powiedziała mi, że mogę się nie przerywać, ponieważ nikt ze mną Nie Rozmawiał. Krótko mówiąc, drwiła Larissa na mnie, w pełnym programie. Oczywiście spodziewałem się, że będzie na mnie długo grać, za Śnieżankę, ale żeby tak ostro! A to był dopiero początek! Normalny facet już dawno postawiłby ją na miejscu,

albo od niej spadłem. Bo chyba jestem skończonym zboczeńcem! Zacząłem zauważać, że cała ta sytuacja bardzo mnie podnieca. Byłem zdegustowany i zawstydzony, że ocierają się o mnie stopy, ale jednocześnie bardzo mi się podobało.

Jej następne spotkanie z Olegiem odbyło się w czwartek. Larissa wróciła do domu późno, Randkowa i zadowolona. Zobaczyła mnie w łóżku, zdjęła majtki i usiadła mi na twarzy. Po cichu zacząłem jej lizać. Po chwili Larissa zapytała:

  • Co, jeleń rogaty, lubisz, gdy twoja żona pieprzy się z innym?! Miło ci Lizać moją cipkę, po innym mężczyźnie?! Oleg dzisiaj pieprzył mnie bez gumy i wlał mi tam przyzwoicie!
  • Jak Bez gumki?!!! Oszalałaś! – krzyknąłem.
  • Ty liż dalej, nie rozpraszaj się! Nie martw się, Oleg zdał testy, przyniósł mi zaświadczenie, więc wszystko jest pod kontrolą! Nie lubi posuwać się w cipkę z prezikiem, wiesz?! Mówi, że z gumką nie są to odczucia!
  • Więc umyłaś swoją cipkę?!
  • To, kurwa, nie twoja sprawa!!! Dlaczego, do cholery, zadajesz mi takie wulgarne, intymne pytania?! Liż mi cipkę i milcz! ~ Larisa

Kontynuowałem Lizanie u Larissy, a mój kutas stał tak mocno, że nawet się przestraszyłem. Bałem się, że Larissa zauważy moją erekcję i zrozumie, jakim jestem zboczeńcem. Ale przemknęło, dzięki Bogu! Larissa tylko trochę pogrążyła się przed mną, spuściła się i zasnęła. I znowu spuściłem się w majtki i orgazm był potężny.

W sobotę rano, po tym, jak lizał Larissa, nagle powiedziała, palcowania mojego fiuta:

  • Kochanie, mam mały problem z Olegiem. Z pewnością mamy świetny seks, ale chodzi o to, że lubi być ssany. Bardzo lubi Obciąganie, wiesz…
  • Larissa, idź do diabła, nawet nie chcę dalej słuchać! – przerwałem małżonkowi. – Nie interesują mnie szczegóły Twojego życia seksualnego!

A mnie te szczegóły, w rzeczywistości, były jeszcze bardziej interesujące.

  • Więc nie słyszałeś – kontynuowała spokojnie Larissa. – Oleg lubi, gdy ssą mu kutasa, a ja nie mogę tego zrobić!
  • A ty spróbuj, przynajmniej może to nie jest tak straszne, jak myślisz! A jeśli ci się spodoba! za co od razu dostałem po buzi.
  • Co Ty, gnojku, pozwalasz sobie!!! Nie obchodzi cię moja żona! Nie raz ci mówiłam, że mam traumę psychiczną!!! ~ Larisa
  • Więc czego ode mnie chcesz?!!!
  • Pomyślałam, że może spróbujesz?
  • Co spróbuję?!
  • Obciągnąć mu, trochę…
  • Larissa, jesteś zajebista!!! Co to, kurwa, za pytania?! Za kogo mnie bierzesz!!! – krzyknąłem.
  • Biorę cię za dobrego męża, któremu zależy na jego żonie!
  • Pierdol się, nie zamierzam ssać fiuta Twojemu kochankowi!!!
  • A ty spróbuj, przynajmniej może to nie jest tak straszne, jak myślisz! A jeśli ci się spodoba! ~ Larisa

W tym czasie stało się coś strasznego! Mój kutas zdradziecko zaczął puchnąć i podnosić się. Chodzi o to, że od dłuższego czasu chciałem spróbować kogoś obciągnąć, ale jestem pewien, że nigdy bym się na to nie zdecydował. Przerażenie polega na tym, że mój solidny pion natychmiast zauważył Larissę. To była oczywiście wielka porażka. Od razu zardzewiała i zaczęła się radośnie na mnie wyśmiewać:

  • A co tu się dzieje?! Spójrz na niego! Zobacz, jak się u Ciebie napina, od takich rozmów! Och, kochanie, jak się teraz spaliłeś, nawet nie masz pojęcia! Wiesz, jaki to lot, haha?! No cóż, Przyznaj się, że po prostu chcesz obciągnąć komuś kutasa, brudny lubieżny zboczeńcu! Tak, cóż, mam męża! Wszystko, mój drogi, rozwiązane! Teraz będziesz ssać fiuta mojemu kochankowi! Będziesz-będziesz jak słodki! Ssać i jeszcze bić, z przyjemności!
  • Larissa, Zamknij się, źle to zrozumiałaś!!! – zacząłem się tłumaczyć.
  • Wszystko dobrze zrozumiałam! Twój kutas mówi sam za siebie! I wierzę mu, w przeciwieństwie do ciebie, kurwa! Więc teraz będziesz ssać fiuta mojemu kochankowi! Ssać i bić, z przyjemności!

Oszalałem, wyskoczyłem z łóżka i wyszedłem z sypialni, trzaskając drzwiami. Po prostu nie wiedziałem, gdzie iść i poszedłem pod prysznic. Tam zniekształcił, umył się i bał wrócić do sypialni. A kiedy wrócił, zobaczył, jak Larissa kopie w szmaty.

  • Kochanie, zadzwoniłam do Olega, on wkrótce przyjedzie. Wybierzmy Ci kobiece rzeczy. Ubierz je, a potem cię pomaluję. Lisa została wczoraj zabrana przez tatę na weekend, więc nie martw się! – powiedziała Larissa.
  • Czekaj! W co mam się ubrać?! – zapytałem.
  • Pończochy, Stanik, sukienkę teraz wybiorę. Musimy cię maksymalnie feminizować-odpowiedziała spokojnie Larissa.
  • Dlaczego?!!! – krzyknąłem.
  • Jak po co?! A jak będziesz ssać Olega?! A jeśli nie wstanie, patrząc na twoją męską twarz! On nie jest gejem. I tak, będziemy cię teraz, jak ubieramy, jak malujemy! Też i perukę miałem gdzieś…

Po tym, mój członek zaczął puchnąć ponownie. Postanowiłem założyć majtki, aby zakryć moje gospodarstwo i dalej kłóciłem się z małżonkiem.

  • Larissa, nie zamierzam ssać fiuta Twojemu kochankowi!!! – krzyknąłem.
  • Przynajmniej spróbujesz. Kalesony, przy okazji, na próżno się ubrałeś! Nie są kobiece, zdejmuj, dam ci moje…
  • Larissa, nie zamierzam ubierać Twoich rzeczy! I mówię ci jeszcze raz, że nie będę ssać fiuta!!!

Potem Larissa podeszła do mnie, spojrzała mi groźnie w oczy i powiedziała:

  • No co Ty masz, jak mały, to-nie chcę; to-nie będę! Zachowujesz się jak dziecko! Bądź mężczyzną, zrób to dla mnie! Zrozum, jeśli któryś z nas nie będzie mu ssał, wkrótce ode mnie odejdzie! A ja tego nie chcę, podoba mi się z nim… Oleg i tak już mi insynuował, że ze mną w łóżku jest nudno, mówią, że nie biorę go do ust, nie daję go w dupę i tak dalej!
  • Ech, jak ja go Rozumiem! – wyrwało mi się nagle, po czym natychmiast dostałem klapsa.
  • Ty świnio! Ty draniu! Zwierzę! Bydlę! Mam cię dość! Wypierdalaj z mojego domu! Nie ma sensu od ciebie! Rozumie go! Co wy kurwa wypierdalacie, zboczeńcy?! Nic pani nie pomyliła?! Nudzą się, widzisz, ze mną w łóżku! Wiesz, kim jestem?! Jestem zwycięzcą wielu konkursów piękności! Brałam udział m.in. w konkursie “Miss Polski” z naszego miasta i prawie wygrałam! Trochę zabrakło punktów. A gdyby wygrała, pojechałaby na Miss Universe! Słyszałeś?! Wszystko-len-naya!!! Widziałeś się w lustrze, małpy?! ~ Larisa

Kiedy krzyczała, zastanawiałem się, że w zasadzie można spróbować obciągnąć Olegowi, jeśli mu to nie przeszkadza, skoro tak się spaliłem. Larissa i tak mnie nie opuści. Będzie codziennie na mnie drwić i drwić mi nerwy, dopóki nie zacznę ssać fiuta Olega.

  • Dobra, wszyscy, Larissa, uspokój się, myliłem się! Zrobię, co chcesz, tylko Zamknij się! Ale to wszystko dla Ciebie! Rozumiesz?! Tylko dla Ciebie, rozumiesz?! Nie potrzebuję tego! – oświadczyłem.
  • Oczywiście-oczywiście, tylko dla mnie, rozumiem wszystko, oczywiście! – co? – odpowiedziała Larisa, jakby szydziła na mnie.

Larissa włożyła na mnie Stanik, majtki, pończochy i krótką sukienkę. Potem pomalowała mnie i przyniosła skądś rudowłosą perukę. Kiedy spojrzałem w lustro, byłem pieprzony. Byłem bardzo podobny do kobiety. Wkrótce przybył Oleg. Nie poszedłem go spotkać, bo się wstydziłem! Larissa przyprowadziła Olega do salonu, a ja ukrywałem się w sypialni. Rozmawiali tam, pili, a potem usłyszałem, jak Larissa powiedziała Olegowi, że ma dla niego niespodziankę, po czym krzyknęła do mnie. Powoli wszedłem do salonu, po czym Oleg zaczął mieć histerię. Rżał na cały dom.