Lesbijki Niewolnica

Posted by

Lesbijki Niewolnica – Oles miał 18 lat. Szczupła, można powiedzieć, szczupła dziewczyna 177 wzrostu, piersi 2-Ka, zaokrąglony tyłek. Ciemne włosy, wyrzeźbione brwi, długie ciemne rzęsy, pulchne gąbki i jasny makijaż. Pochodziła z bardzo zamożnej rodziny i dlatego była bardzo rozpieszczona. Obecnie studiowała na Uniwersytecie Pedagogicznym. Wyniki w nauce nie były dobre, ale pieniądze rodziców poprawiały wszystko. Szybko wzięła skromną, lekko pulchną, ale piękną dziewczynę z biednej rodziny o imieniu Masza jako przyjaciółkę. Masza podziwiała Olesę i była trochę zazdrosna o jej piękno, stroje i jej pozycję. Ich przyjaźń była korzystna dla obu stron. Wykonywała wszystkie zadania dla Olesia i pozwalała odpisać, a Olesia pozwalała się zaprzyjaźnić. Gdy tylko Masza uzyskała status dziewczyny Lesiny, dziewczyny i chłopcy z koła Olesin zaczęli się z nią komunikować. Masza rozkwitła i odważyła się. Rodzice Maszy nie mogli się nacieszyć jej przyjaciółką. Olesya zawsze ciągnęła Maszę ze sobą na wszystkie święta i imprezy, a Maria zawsze wracała do domu na czas. Ale ich przyjaźń była trudna do nazwania “przyjaźnią” w normalnym rozumieniu tego słowa. W rzeczywistości Olesya używała Maszy pod każdym względem, a Masza pozwoliła jej to zrobić i wszystko było dla wszystkich odpowiednie. Masza zdała sobie sprawę, że nawet to lubi. A teraz, jak zwykle wracając do domu po par, Olesya wzięła prysznic, poprawiła makijaż, założyła czarny stanik z push-upem, który zamienił jej już apetyczną pierś w pewny siebie 3-ku, a czarne majtki-sznurki ledwo zakrywające cipkę, mocno i przyjemnie uderzające w tyłek. Olesya po obejrzeniu się w lustrze uśmiechnęła się dość i wzięła telefon do Maszy.

  • Gdzie jesteś?! – zdziwiła się dziewczyna.
  • Już jestem! Uciekam! 5 minut czekaj, jestem teraz! -z trudem łapie oddech Maszy.
    Słychać było, że dziewczyna bardzo się spieszy i najwyraźniej biegnie.
  • Biegnie-burknęła niezadowolona Olesia i dodała: – Kapusza!
    Po 5 minutach zadzwonił domofon.
  • Naprawdę! – Olesya wykrzywiła się i naciskając przycisk otworzyła drzwi. Na progu stała ledwo tłumacząc ducha Masza. Weszła, otworzyła się i zamknęła drzwi weszła do sali usiadła na kanapie. Lesia weszła do pokoju z rozciągniętym, ale drapieżnym uśmiechem, trzymając dwie otwarte puszki wcześniej zakupionego Jaguara. Jedną podała Maszy, a ta szybko wypiła kilka łyków.
  • Co to za mokra Głowa? – co? – zapytała dziewczyna.
  • Nie zdążyłam wyschnąć-odpowiedziała już łapiąc oddech Maria.
  • Możesz wziąć suszarkę do włosów – już bardziej przyjaznym tonem zaproponowała Lesia. Masza pokręciła głową negatywnie, wypiła Więcej z puszki. Olesya powiedziała coś i co ważne, chodziła po pokoju z boku na bok i jakby przypadkowo rzucała wzrok na przyjaciółkę. Masza nie spuszczała wzroku ze swojej dziewczyny i myślała o sobie:
    — “Jaka ona ma bieliznę… nigdy nie kupię takiej rzeczy… jaka ona jest piękna, jaka ma figurę…” – i przyłapała się na tym, że Olesya stała się dla niej ideałem i była gotowa na wszystko, by się z nią zaprzyjaźnić.
  • Słuchasz?! z udawanym rozdrażnieniem zapytała Olesya.
  • Tak, tak-odpowiedziała pośpiesznie Maria.
  • Widocznie-tak samo odpowiedziała Lesia i siadając na krześle z wyczekiwaniem spojrzała na Maszę:
  • Długo na Ciebie czekasz? – i uśmiechnęła się złośliwie.
    Masza od dawna czekała na zaproszenie i dlatego szybko wzięła łyk ze słoika, zostawiła ją i stanęła na kolanach przed siedzącą na krześle Olesią, zaczęła głaskać i masować piękne stopy przyjaciółki. Olesya spojrzała na nią wilgotno i wypiła koktajl z uśmiechem zwycięzcy.
  • Pocałuj-zamruczała promienna od tego, co się dzieje Olesya.
    Masza położyła się na podłodze obok nóg przyjaciela i odwróciła się na plecy. Olesya położyła stopy na twarzy dziewczyny i pochyliła się lekko do przodu, aby zobaczyć, co się dzieje. Masza zakryła oczy z przyjemnością lizała stopy przyjaciółki i łaskotała językiem jej palce. Lesya uśmiechała się dość i chichotała lekko. Następnie wstając z fotela poleciła:
  • Rozbieraj się i siadaj, i wskazała na kanapę. Masza już wiedziała, czego chce od niej jej urocza Olesya i szybko zrzuciła wszystkie ubrania, posłusznie usiadła na kanapie. Lesya położyła się na jej brzuchu na kolanach i odgarnęła Tyłek. Masza siedziała nie ruszając się. Olesya odwróciła się, patrząc przez ramię na przyjaciółkę. Masza szybko położyła rękę nad tyłkiem dziewczyny, ale w ostatniej chwili zatrzymała się. Olesya wzdrygnęła się ze strachem i nadal patrzyła na Maszę błagalnymi oczami. Następnie Masza ponownie podniosła rękę i z siłą podniosła klaps. Olesya krzyknęła, łzy pojawiły się w jej oczach. Jej tyłek natychmiast odcisnął dłoń samochodu. Masza uwielbiała zadowolić Olesia. Spełniała wszystkie kaprysy przyjaciółki. Ale szczególnie cieszyła się z klapsa. W końcu im mocniej uderzyła przyjaciółkę w tyłek, tym bardziej była podekscytowana. Niewątpliwie Olesya uwielbiała dominować, ale także miała masochistyczne skłonności. Poza tym Masza jakby się w ten sposób potwierdziła. Po chwili Lesina Popa była cała czerwona od ciosów, a między jej bułeczkami już dawno wszystko zmokło. Wyciągnęła rękę między nogi i szybko pocierała łechtaczkę nieustannie żałośnie i nie bez przyjemności krzycząc i wzdrygając się nowymi uderzeniami. Rozłożyła lekko nogi i błagalnym tonem, z oczami pełnymi łez poprosiła:
  • Uderz mnie w cipkę.
    Masza z wielką przyjemnością, zaczęła dość mocno klapsa to dupę, to ptaszka dziewczyny.
    Po kilku minutach Olesya drżąc skończyła i zwiotczała.
    Po odwróceniu się do Maszy płaczącą i zaczerwienioną twarzą zapytała z uśmiechem:
  • Już jesteś?
  • Tak, dawno temu. – odpowiedziała Masza.
  • Mocno?! – co? – zapytała Lesia.
  • Tak, wszystko już mokre-odpowiedziała Maria.
    Potem Olesya zsunęła się z kolan przyjaciółki. Masza położyła się wygodnie i rozchylając nogi podniosła je do góry. Lesya przylgnęła ustami do maszyny PiSu i zaczęła szybko oblizywać łechtaczkę, próbując wniknąć językiem w jej cipkę głębiej.
    Masza wiła się i jęczała, mocno chwytając dziewczynę za włosy i mocno przyciskając głowę do mokrego ptaszka. Następnie Odciągając głowę Lesiny za włosy, Masza harkknęła już otwarte usta Olesi. Plucie uderzyło ją w Język i przełknęła z uśmiechem i polizała pulchne gąbki. Masza zeszła nieco niżej i położyła stopy na plecach Olesi. Leśne spojrzenie otworzyło delikatny Odbyt Maszy, natychmiast zaczęła pieprzyć go językiem, jednocześnie pocierając swoją nowo mokrą i czerwoną cipkę od ciosów. Podczas gdy Olesya lizała dupę dziewczynie, Masza gwałtownie masturbowała swoją łechtaczkę. Olesin język dosłownie pieprzył Odbyt dziewczyny, a jej kutas był wyczerpany i płynął z podniecenia i pieszczoty jej własnych palców. Tutaj Masza wygięła się i jęknęła głośno, uniosła drżące i napięte nogi do góry. Orgazm był tak silny, że został zredukowany przez skurcz, który sprawił jeszcze więcej przyjemności dziewczynie. Masza leżała z szeroko rozstawionymi nogami i głośno i często oddychała. Olesya z uśmiechem i niecierpliwością w spojrzeniu podeszła do krzesła i klęcząc na nim przyjęła pozę raka. Maria lekko chwiejąc się podeszła do przyjaciółki i klęknęła, zaczęła lizać piękny różowy Odbyt Olesi, nie zapominając zwrócić uwagi na jej mokrą i kuszącą cipkę. Masza szalenie chciała zanurzyć się między sprężystymi bułeczkami Olesyi całą twarzą, co z przyjemnością zrobiła. Lesya w tym czasie gwałtownie szarpała swoją spuchniętą, zaczerwienioną łechtaczkę. Przyjemność była po prostu nie do opisania dla obu dziewcząt.
  • Aaah… MMM … AAAA … wsadź mi palec w dupę… – jęknęła z trudem, a Masza z płonącymi pożądaniem oczami wprowadziła 2 palce na całej długości do zwilżonego jej własną śliną odbytu dziewczyny i zaczęła szybko i bezlitośnie poruszać nimi tam iz powrotem, jednocześnie poruszając nimi w wąskim, ale już rozciągniętym tyłku dziewczyny. Nie trwało to długo, ponieważ Lesya była już na granicy, trzęsła się i krzyczała. Upadła na bok, jej oczy przewróciły się, usta były uchylone, a ślina spływała po policzku. Dziewczyna zginała się, jej ciało i nogi wstrząsały skurczami, a żółtawo-złoty płyn spływał po nogach. Mashunia spojrzała z zachwytem i uczuciem na dziewczynę, która skończyła się drgawkami, która wciąż nie ucichła, ale nadal wiła się w ekstazie i własnym moczu. Trwało to ponad minutę, zanim fale orgazmu zaczęły puszczać dziewczynę. Olesya powoli wstała i oparła się na podłokietniku spojrzała na przyjaciółkę i jakoś zmieszana rzuciła:
  • Umyj mnie.
    Dziewczyny poszły do łazienki.
    Lesya włączyła ciepłą wodę i weszła do wanny. Masza delikatnie umyła ciało dziewczyny, a ona stanęła pod ciepłymi i przyjemnymi strumieniami prysznica. Stojąc tak przez 5 minut, dziewczyna wyszła i owinęła się ręcznikiem, ustąpiła miejsca Marii, a ona sama poszła do zlewu. Zdjęła makijaż i nakładając nowy, nie odwracając się rzuciła mache:
  • Posprzątaj po mnie na sali.
    Masza, myjąc SWE słodkie dziurki, tylko uśmiechnęła się kiwając głową.